Jestem człowiekiem, który wychował się w Nowej Hucie. Tutaj dorastałem, tutaj założyłem rodzinę. Chciałbym mieć wpływ na to, żeby Kraków był dobrym miejscem do życia. Żeby nie było osiedli pozbawionych kanalizacji czy chodników, żeby rodzice nie musieli spędzać godzin w korkach i przez to widzieć swoje dzieci zaledwie przez kilka godzin dziennie. To są kwestie zarówno transportu i cen biletów, jak i jakości terenów zielonych
- mówił Michał Drewnicki, kandydat PiS na urząd prezydenta Krakowa.
Za mną nie stoi jakieś znane nazwisko, nie mam bogatych rodziców, nie mam też znajomości. Nie mam długu wobec żadnego środowiska lobbystycznego, żadnej koterii, żadnego układziku towarzyskiego. Jedyny dług, który mam to są mieszkańcy Krakowa
- zaznaczył Drewnicki.
Przywołując postaci dwóch wybitnych prezydentów Krakowa z końca XIX i początku XX wieku Józefa Dietla i Juliusza Leo podkreślił, że „oni potrafili śnić śmiałe wizje i projekty w trudnych czasach”:
Sądzę, że my też potrafimy. Ja chcę by Kraków wreszcie zaczął coś tworzyć, by w Krakowie zamiast tanich magazynów i hal powstawały fabryki, powstawały wysoko płatne miejsca pracy.
Kandydat PIS mówił o mieście wykorzystującym w pełni potencjał swoich uczelni i potencjał ludzi. "Chcę Krakowa, który słucha ludzi, gdzie nie różnego rodzaju lobby i koterie decydują, ale zwykli ludzie" – dodał.
Przedstawił też filary swojej wizji nowoczesnego Krakowa, wśród nich m.in. likwidację różnic między poszczególnymi częściami miasta, aby każdy mieszkaniec miał równy dostęp do usług i infrastruktury; ukrócenie wpływów różnego rodzaju grup interesów; partnerskie relacje między mieszkańcami, władzą miasta i przedsiębiorcami; ograniczenie kosztów życia i poprawę komfortu mieszkańców; liczenie się ze środkami publicznymi oraz wydatkowanie ich w sposób racjonalny, uczciwy i transparentny.
Drewnicki podkreślił też, że trzeba myśleć o Krakowie w perspektywie śmiałych projektów. "Krakowowi potrzebny jest pewien mit, projekt, który byłby takim krakowskim Centralnym Portem Komunikacyjnym. Oczywiście ja nie chcę tutaj budować CPK, chciałbym natomiast byśmy mieli taki projekt ambitny, który mógłby pchnąć Kraków na drogę rozwoju".
Podkreślił, że jego dotychczasowa działalność jest transparentna i łatwa do zweryfikowana, bo od 12 lat jest radnym miejskim.
Mnie można sprawdzić, można zweryfikować, jak działałem w sprawie strefy czystego transportu, jak działałem w sprawie różnego rodzaju niepotrzebnych wydatków, jak działałem w sprawie deweloperów
– wyliczał.
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski został odwołany w referendum, które odbyło się 24 maja. Data przedterminowych wyborów prezydenta miasta nie jest jeszcze znana - kodeks wyborczy wskazuje, że powinny się one odbyć w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum.
Przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa, które odbędą się najprawdopodobniej pod koniec sierpnia, są wynikiem odwołania Aleksandra Miszalskiego w majowym referendum. Nazwiska swojego kandydata wciąż nie ogłosiły Koalicja Obywatelska z Polskim Stronnictwem Ludowym ani Polska 2050.
Do tej pory kandydowanie zapowiedzieli przedstawiciele partii i ruchów politycznych: Michał Drewnicki (PiS), Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Aleksandra Owca (Partia Razem), Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska), były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś.
Informacji o starcie nie potwierdził jeszcze także opozycyjny radny Łukasz Gibała, lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców. Decyzje mają zostać ogłoszone w tym tygodniu.