Sam Sonik nie potwierdza jednak jednoznacznie startu. W rozmowie z Wirtualną Polską podkreślił, że decyzję podejmie dopiero po uspokojeniu politycznej sytuacji po referendum odwoławczym.
– Poczekajmy, aż uspokoi się sytuacja po burzy referendalnej – powiedział. Dodał również, że jesienią po raz trzeci zostanie ojcem, co będzie miało wpływ na jego decyzję. – Rodzina to odpowiedzialność i priorytet dojrzałego ojca. Podejmę konsultacje, czy potrafiłbym uczciwie pogodzić rolę publiczną i ojcowsko-rodzinną. I czy byłoby to najbardziej pożyteczne dla Krakowa, bo „władza to służba” – zaznaczył.
Według medialnych doniesień Rafał Sonik mógłby zostać wspólnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej i PSL. Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli uda się osiągnąć porozumienie z liderem ludowców Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, oba ugrupowania wystawią jednego kandydata. W przeciwnym razie Koalicja Obywatelska ma zaprezentować własnego pretendenta do urzędu.
Swoją gotowość do startu zasugerowała także posłanka Nowej Lewicy Daria Gosek-Popiołek. Na Facebooku opublikowała zdjęcie przy szachownicy z komentarzem: „Czas stoczyć najważniejszą partię”. Na razie jest jedyną osobą realnie rozpatrywaną jako kandydatka Nowej Lewicy w wyścigu o prezydenturę Krakowa.
Do tej pory chęć udziału w przedterminowych wyborach potwierdziło już ośmioro kandydatów. Do czasu wyboru nowego prezydenta miastem kieruje komisarz Stanisław Kracik, dotychczasowy zastępca prezydenta Krakowa.
Termin wyborów nie został jeszcze wyznaczony. Zgodnie z Kodeksem wyborczym powinny one odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum, które doprowadziło do odwołania dotychczasowego prezydenta miasta.