W KO trwają rozmowy z potencjalnymi kandydatami na prezydenta Krakowa, żadne decyzje jeszcze nie zapadły – mówią PAP politycy ugrupowania. Jednocześnie centrala partii przygląda się sytuacji w regionie. Po odwołaniu małopolskiego zarządu KO taki sam los może spotkać krakowską strukturę.
Po przegranym referendum Miszalski stracił też funkcję przewodniczącego małopolskiej Koalicji Obywatelskiej. Rozwiązany został zarząd regionu; komisarzem została wicemarszałek Sejmu, krakowska posłanka KO Dorota Niedziela. Zapowiedziała ona, że jej zadaniem jest uporządkowanie spraw w małopolskiej KO i przygotowanie wyborów na nowego szefa regionu. Do tego czasu kompetencje zarządu regionu przejmuje centrala partii.
Szef krakowskiej KO straci stanowisko?
Małopolscy politycy powiedzieli PAP, że w przyszłym tygodniu - przy okazji posiedzenia Sejmu - Niedziela ma rozmawiać z lokalnymi parlamentarzystami, a także z działaczami z powiatowych struktur partii. Nieoficjalnie przyznali, że funkcję może stracić też szef krakowskiej KO, Szczęsny Filipiak i również tam będzie wyznaczony komisarz.
Filipiak, pytany przez PAP, czy nie obawia się, że zarząd krakowskiej KO również zostanie odwołany, oświadczył, że oddał się do dyspozycji Doroty Niedzieli. - Pani komisarz powiedziała, że w przyszłym tygodniu będą dyskusje na ten temat prowadzone na wszystkich poziomach, czyli na poziomie parlamentarzystów z Małopolski i poziomie liderów krakowskiej partii i po tej rozmowie podejmie decyzję. To jest już w tym momencie decyzja pani komisarz, którą zapewne skonsultuje w Warszawie z przewodniczącym Donaldem Tuskiem - powiedział Filipiak.
Dodał, że jest to dla niego zrozumiałe, że centrala partii chce się teraz mocniej włączyć w przygotowania do wyborów na prezydenta Krakowa i pokierowanie kampanią. - My jesteśmy krakowską strukturą, uwielbiamy swoje miasto i patrzymy przez pryzmat Krakowa. Centrala będzie patrzyła też przez pryzmat ogólnopolski tak, żeby poprzez wybory na prezydenta Krakowa wysłać sygnał do Polaków, że Koalicja Obywatelska jest silna i potrafi zarządzać strukturami, a w konsekwencji potrafi też wygrywać kolejne wybory - podkreślił przewodniczący krakowskiej KO.
Na pytanie, czy KO nie brała pod uwagę przegrania referendum i konieczności znalezienia nowego, silnego kandydata na prezydenta Krakowa, Filipiak odparł, że w trakcie kampanii przed referendum „szkoda było każdej godziny i każdego ludzkiego zaangażowania na to, żeby zastanawiać się, co będzie po przegranej”. Dodał, że celem była niska frekwencja tak, by referendum było nieważne.
Mieliśmy mnóstwo pracy, wspierając prezydenta Miszalskiego, pokazując jego dobrą stronę i przekonując Krakowian, że nie warto iść do referendum. Stąd ja przynajmniej nie dopuszczałem takiej myśli, że tworzymy „plan B” na wypadek czarnego scenariusza. I nie sądzę, żeby to dzisiaj jakkolwiek pomogło, że bylibyśmy bardziej przygotowani do dyskusji o potencjalnym kandydacie
- ocenił.
Nie ma jeszcze decyzji ws. kandydata KO na prezydenta Krakowa
Zdaniem rozmówców PAP z KO, obecnie nie ma jeszcze decyzji ws. kandydata KO na prezydenta Krakowa, a z potencjalnymi osobami, które mogłyby podjąć się tego zadania, trwają rozmowy. Najczęściej powtarzane są trzy nazwiska: senatorki KO Moniki Piątkowskiej, europosła, b. ministra kultury i b. szefa MSWiA Bartłomieja Sienkiewicza oraz szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych i przewodniczącego Rady ds. Współpracy z Ukrainą Pawła Kowala.
Według źródeł PAP, kluczowe jest to, czy te osoby są w ogóle zainteresowane nowym zadaniem. Kowal - jak mówią politycy KO - ma co robić, tym bardziej, że zbliża się duża konferencja w Gdańsku o odbudowie Ukrainy. - Sienkiewicz jest silnym nazwiskiem, ale nie mam żadnych przesłanek, by sądzić, że chce podjąć się tej roli i o nią zabiega. Być może dobrym pomysłem jest osoba, która jest o proweniencji politycznej związanej z szeroko pojętą koalicją rządzącą, ale niekoniecznie jest osobą partyjną - zastanawia się jeden z działaczy.
W tym kontekście wymieniana jest Piątkowska, która w 2024 r. została wybrana w wyborach uzupełniających do Senatu w Krakowie w miejsce Bogdana Klicha. Piątkowska była kandydatką KO (poparli ją też PSL, Lewica i Socjaldemokracja Polska). W przeszłości była związana z PSL i Polską 2050. Pełniła funkcję m.in. pełnomocnika prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego ds. marki Kraków i odpowiadała za kształtowanie wizerunku miasta.
Małopolscy politycy nie ukrywają, że ostateczną decyzję ws. kandydata podejmie premier Tusk. Pytani, kiedy może być ogłoszone nazwisko kandydata KO, oceniają, że może to się stać w przyszłym lub kolejnym tygodniu. - Na pewno kandydat będzie znany w momencie ogłaszania wyborów na prezydenta Krakowa - uważa jeden z polityków.
We wtorkowej rozmowie w Programie I Polskiego Radia Niedziela podkreśliła, że proces wyboru i przedstawienia kandydata „musi trochę potrwać”. Jak oceniła, KO ma na to „spokojnie jeszcze dwa tygodnie”.
W najbliższy poniedziałek o godz. 17 nazwisko swojego kandydata na prezydenta Krakowa ma ogłosić Nowa Lewica.
Prawo i Sprawiedliwość podało, że kandydatem partii będzie wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki.
Kandydatem Konfederacji będzie sekretarz Nowej Nadziei Bartosz Bocheńczak. Partia Razem wystawi współprzewodniczącą tego ugrupowania Aleksandrę Owcę. Z kolei Grażyna Zofia Świat będzie kandydatką Bezpartyjnych Samorządowców Małopolski. Start w wyborach zapowiedział również były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Wśród osób deklarujących ubieganie się o urząd prezydenta Krakowa jest także celebrytka Marianna Schreiber.
Łukasz Gibała, główny konkurent Aleksandra Miszalskiego w wyborach na prezydenta Krakowa w 2024 roku, poinformował pod koniec maja, że decyzję o ewentualnym starcie w przyspieszonych wyborach podejmie za 2-3 tygodnie po konsultacjach ze swoimi współpracownikami.
Do środy można było zgłaszać protesty wyborcze związane z krakowskim referendum. Protest wniosła grupa Krakowian, według której doszło do naruszeń ciszy referendalnej. Od tego czasu sąd będzie miał 14 dni na rozpoznanie protestu. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy nie mogą być zarządzone wybory przedterminowe. Wybory zarządzi premier Donald Tusk.
We wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział, że wybory prezydenckie w Krakowie zostaną przeprowadzone na przełomie sierpnia i września.