Na szczęście był to pustostan. Strażacy przeszukiwali budynek do późnych godzin nocnych, ale nie znaleźli osób poszkodowanych.
Na miejscu pracowali też policjanci z Nowego Sącza wraz z psami szkolonymi do przeszukiwania lawin. Działania służb nadzorował inspektorat budowlany.
- Przed godziną 18:00 na ulicy Grzegórzeckiej doszło do zdarzenia. Zawalił się dachu pustostanu w pobliżu szkoły. Zgłoszenie w tej sprawie otrzymały służby ratunkowe. Na miejscu pracują policjanci i strażacy z Państwowej Straży Pożarnej, którzy przy użyciu wysięgników sprawdzają zawalony obiekt. Pustostan miał być zabezpieczony przed dostępem osób postronnych. Na tę chwilę nie mamy informacji o osobach poszkodowanych. Służby prowadzą dalsze działania i sprawdzają teren tego zdarzenia. Dodatkowo na miejsce zadysponowano przewodników z psami ratowniczymi, które pomogą dokładnie sprawdzić miejsce
- relacjonowała Iwona Szelichiewicz z małopolskiej policji.
Kilka godzin później przekazała:
Z uwagi na bezpieczeństwo zarówno i przewodników psów, jak i samych psów, podjęto decyzję i skierowano na miejsce operatorów urządzeń termowizyjnych, którzy będą sprawdzać, czy pod tymi gruzami znajdują się osoby poszkodowane. W momencie, kiedy będziemy pewni, że pod zapadliskiem nie ma nikogo, nie ma osób pokrzywdzonych, wówczas będziemy mogli wejść i wykonywać czynności procesowe
14 osób z sąsiednich kamienic zostało ewakuowanych przez strażaków, część spędziła noc u swoich rodzin. Do hotelu przeniosła się jedna rodzina.
Działania ratownicze charakteryzowały się wysokim stopniem trudności ze względu na naruszoną konstrukcję budynku i konieczność precyzyjnego sprawdzenia gruzowiska przez kamery wziernikowe oraz psy ze specjalistycznej grupy poszukiwawczo-ratowniczej. Po wykluczeniu obecności ludzi i zwierząt pod elementami konstrukcyjnymi, zakończyliśmy działania po godzinie 2; wszyscy bezpiecznie powrócili do macierzystych jednostek
- mówi kapitan Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Dziewięć osób ewakuowanych wcześniej z sąsiedniej kamienicy wróciło do swoich mieszkań. Pracę na miejscu zakończył też Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Przygotowywana jest dokumentacja, na podstawie której zostaną wydane dalsze decyzje. Mają one zapaść jutro (16 marca). Urząd Miasta Krakowa deklaruje, że udzieli mieszkańcom budynku sąsiadującego z pustostanem niezbędnego wsparcia, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.
Prawdopodobną przyczyną zawalenia się kamienicy był fatalny stan stropów budynku.