W sobotę wierni i duchowni wzięli udział w spotkaniu z kardynałem Mario Grechem, sekretarzem generalnym Synodu Biskupów, który tłumaczył, co należy robić, by synod przyniósł owoce.
Uczestnicy synodu liczą na odnowę Kościoła krakowskiego pod przewodnictwem kardynała Grzegorza Rysia.
- To jest po prostu taki ruch w Kościele, który jest ważny dla każdej osoby świeckiej zaangażowanej, przede wszystkim dla kobiet, aby być aktywną częścią Kościoła. Kościołem jesteśmy wszyscy, także my świeccy, dlatego chcieliśmy być i mieć wpływ na te wydarzenia, które dzieją się w Kościele. Myślę, że to jest dopiero początek drogi. Jest duża potrzeba w Kościele takiego poznania się nawzajem, wysłuchania przede wszystkim. Niezbędne jest, by coś w Kościele zmienić, coś ratować, bo zajmujemy się polityką w kościołach. Wielki trud przed kardynałem Rysiem, aby to odnowić - mówią.
Oficjalne otwarcie synodu odbyło się w sobotę o 18:00 podczas mszy w sanktuarium świętego Jana Pawła II w Krakowie.
Podczas uroczystej mszy przedstawiciele parafii i wspólnot otrzymali egzemplarze dokumentu, nad którym przez najbliższe miesiące będą pracować.
- Problemem Kościoła jest to, że każdy chce ewangelizować sam i po swojemu. Konieczna jest wspólna praca. Inaczej wspólnota przestanie istnieć. Nie macie ochoty niczego z tym zrobić, że żyjecie w parafiach, w których na przykład 15 procent chodzących do kościoła? Znacie te 85 procent, które nie chodzą? Macie ich w domach, macie ich w szkołach, macie na studiach, macie w pracy, macie w barze, do którego chodzicie na piwo. W jaki sposób chcecie do nich wyjść? Ja mam iść do baru? Jest ileś klęsk, które ponosimy, dlatego, że przestaliśmy pracować razem. - mówił podczas spotkania przedsynodalnego kardynał Grzegorz Ryś.
Lokalny etap synodu papieskiego odbył się w Archidiecezji Krakowskiej w 2022 roku. Wnioski nie zostały jednak opublikowane przez ówczesnego metropolitę, arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Nieoficjalnie wiadomo, że było tam sporo krytycznych uwag ze strony wiernych.