Edytuj
share
Turystyczna perełka 30 minut od Krakowa. Pałac, zamek, klasztor i brama do lasu
Zaledwie 30 kilometrów od Krakowa leży miejsce, które potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy myślą, że Małopolskę znają jak własną kieszeń. Krzeszowice wielu kojarzą się głównie z przejazdu pociągiem do Katowic albo z drogą prowadzącą do zamku Tenczyn. Tymczasem to jedno z najbardziej niezwykłych miast regionu – dawne uzdrowisko, rezydencja jednego z najbogatszych rodów w Polsce, miejsce związane z Hansem Frankiem i doskonała baza wypadowa do odkrywania Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dlatego postanowiliśmy się osobiście przekonać, co oferują Krzeszowice. Będziemy tam już w ten weekend w ramach akcji „Małopolska na dwóch kółkach. Sezon 2”. Zapraszają Natalia Feluś i Marcin Koczyba.
Zamek Tenczyn w Rudnie. Fot. Marek Lasyk
Tutaj w XIX wieku przyjeżdżała galicyjska arystokracja, aby leczyć się w wodach siarczkowych. Kilka kilometrów dalej wznoszą się monumentalne ruiny zamku Tenczyn, a wśród okolicznych lasów - klasztor karmelitów w Czernej. Są malownicze dolinki, rezerwaty przyrody, trasy rowerowe i miejsca, w których nawet w środku wakacji można odpocząć od tłumów.
Zaczęło się od siarki
Historia uzdrowiska rozpoczęła się od źródeł siarczkowych. Pierwszy zapis o ich leczniczym wykorzystaniu pochodzi z 1625 roku. Co ciekawe, początkowo woda służyła... do leczenia bydła. Dopiero ponad 150 lat później lekarze potwierdzili jej właściwości zdrowotne i rozpoczęto tworzenie uzdrowiska.
Pod koniec XVIII wieku z inicjatywy księżnej Izabeli Lubomirskiej, która kontynuowała dzieło swojego ojca, Augusta Czartoryskiego w zakresie tworzenia uzdrowiska, powstały pierwsze łazienki, lazaret, domy dla kuracjuszy i elegancki Vauxhall – miejsce koncertów, bali i spotkań towarzyskich. Krzeszowice szybko stały się modne. Przyjeżdżali tu arystokraci, artyści i zamożni mieszkańcy Galicji.
Nowy impuls rozwojowy przyniosło otwarcie w 1847 roku linii kolejowej z Krakowa do Mysłowic. Dzięki niej podróż do uzdrowiska stała się znacznie łatwiejsza, a liczba kuracjuszy szybko rosła.
Spacer najlepiej zacząć od rynku
Dzisiejsze centrum Krzeszowic zachowało kameralny charakter. Nie ma tu tłumów. Rynek otaczają XIX-wieczne kamienice, kawiarnie i restauracje, a kilka minut spaceru dzieli go od najważniejszych zabytków.
To dobre miejsce na rozpoczęcie zwiedzania. Wszystko znajduje się blisko siebie – park, pałac Potockich, Vauxhall i zabytkowy kościół św. Marcina można zobaczyć podczas spokojnego spaceru.
Vauxhall – salon dawnego uzdrowiska
Jednym z najbardziej charakterystycznych budynków Krzeszowic jest Vauxhall. Dziś mieści się tu centrum kultury i galeria sztuki, ale dwa wieki temu było to serce życia towarzyskiego uzdrowiska.
Odbywały się tutaj koncerty, bale, przedstawienia teatralne i spotkania kuracjuszy. Można powiedzieć, że był to XIX-wieczny odpowiednik domu kultury połączonego z eleganckim kasynem zdrojowym.
Łazienki "Zofia" – tradycja, która trwa
Choć największy rozkwit uzdrowiska przypadł na XIX wiek, tradycje lecznicze nie zanikły. W latach 60. XX wieku odkryto kolejne źródła mineralne, a łazienki "Zofia" zostały rozbudowane i przekształcone w ośrodek rehabilitacyjny. Do dziś prowadzone jest tam leczenie schorzeń narządu ruchu, chorób reumatologicznych i neurologicznych.
Pałac Potockich – arystokratyczna perła Małopolski
Spacer z rynku do pałacu zajmuje zaledwie kilkanaście minut, ale po drodze trudno nie zauważyć, że Krzeszowice rzeczywiście projektowano jako eleganckie uzdrowisko. Bardziej przypominają dawne kurorty niż niewielkie małopolskie miasteczko.
Nowy Pałac Potockich powstał w latach 1850–1857 według projektu włoskiego architekta Franciszka Marii Lanciego. Zbudowano go w modnym wówczas stylu włoskiego renesansu. Potoccy zamieszkali tutaj w 1862 roku, choć prace wykończeniowe trwały jeszcze przez kilka lat. Wewnątrz znajdowały się bogato zdobione sale balowe, biblioteka, galerie, oranżeria oraz kolekcje obrazów, rzeźb i porcelany. Rezydencja liczyła aż 228 pomieszczeń, z czego około stu wykorzystywała rodzina właścicieli.
Wokół pałacu założono park krajobrazowy o powierzchni ponad 12 hektarów. Projektanci wykorzystali naturalne ukształtowanie terenu, tworząc rozległe polany, stawy i malownicze aleje. Z tarasu pałacu rozciągał się widok na ruiny zamku Tenczyn.
Najmroczniejszy rozdział
Historia pałacu zmieniła się dramatycznie w czasie II wojny światowej.
W 1940 roku generalny gubernator Hans Frank postanowił urządzić tu swoją letnią rezydencję. Budynek przebudowano na potrzeby okupanta, a do Krzeszowic zaczęli przyjeżdżać najważniejsi dygnitarze III Rzeszy. W pałacu gościli między innymi Hermann Göring i Joseph Goebbels. W tym samym czasie mieszkańcy miasta doświadczali represji, obowiązywała godzina policyjna, wysiedlano ludność żydowską, a Krzeszowice przemianowano na Kressendorf.
Po wojnie majątek Potockich został znacjonalizowany. W pałacu prof. Stanisław Jedlewski stworzył dom dla około 300 dzieci z całej Polski, które podczas II wojny światowej straciły rodziny i szukały swojego miejsca w świecie.
Ostatecznie budynek przez lata niszczał. Dopiero w XXI wieku wrócił do spadkobierców rodu Potockich.
Choć wnętrza nie są dziś powszechnie dostępne do zwiedzania, sam park pozostaje jednym z najpiękniejszych miejsc spacerowych w zachodniej Małopolsce.
Kościół św. Marcina – dzieło Karla Friedricha Schinkla
Zabytkowa, neogotycka świątynia powstała z inicjatywy, a jakże, rodziny Potockich – spadkobierców Izabeli Lubomirskiej. Budynek wzniesiono w latach 1832–1844 według projektu słynnego berlińskiego architekta Karla Friedricha Schinkla.
I tutaj ciekawostka. Budowla jest krótsza o jedno przęsło niż zakładał oryginalny plan Schinkla. W trakcie budowy rodzina Potockich postanowiła wznieść swoje oficjalne mauzoleum rodowe w katedrze na Wawelu. Aby ciąć koszty, hrabia Artur Potocki nakazał zmniejszyć rozmiar budowanego w Krzeszowicach kościoła
Zamek Tenczyn – strażnik Jury
Nie sposób odwiedzić Krzeszowice i nie pojechać do oddalonego o zaledwie kilka kilometrów Rudna.
Na szczycie wygasłego wulkanu od ponad siedmiuset lat górują ruiny zamku Tenczyn – jednej z najpotężniejszych warowni średniowiecznej Małopolski. Twierdza została wzniesiona przez ród Tęczyńskich, od którego wzięła swoją nazwę.
Już z daleka uwagę przyciąga monumentalna wieża Nawojowa. Z murów rozciąga się panorama Garbu Tenczyńskiego, Puszczy Dulowskiej, a przy dobrej pogodzie można dostrzec nawet Beskidy.
Zwiedzanie zamku zajmuje około dwóch godzin. W sezonie organizowane są pokazy historyczne, turnieje rycerskie, koncerty i nocne zwiedzanie z pochodniami.
Dla osób lubiących aktywny wypoczynek ciekawą propozycją jest piesza lub rowerowa wycieczka z Krzeszowic do Rudna. Trasa prowadzi przez lasy Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego i liczy około 7 kilometrów.
Muzeum Agatów – niezwykła podróż do wnętrza Ziemi
Niewiele osób wie, że Rudno to także raj dla miłośników minerałów.
Muzeum Agatów prezentuje jedną z największych prywatnych kolekcji agatów w Polsce. Można tu zobaczyć okazy pochodzące zarówno z okolicznych kamieniołomów, jak i z Brazylii, Meksyku, Madagaskaru czy Australii. Są geody, skamieniałości, ametysty i minerały, które zachwycają kolorami oraz strukturą.
To świetne miejsce dla rodzin z dziećmi. Zwiedzanie trwa około godziny, a podczas warsztatów można dowiedzieć się, jak powstają agaty i dlaczego okolice Krzeszowic są tak cenne dla geologów.
Co ważne, muzeum jest doskonałą propozycją na niepogodę. Jeśli podczas wycieczki zacznie padać deszcz, można spędzić tu ciekawie czas, a następnie odwiedzić pobliski zamek Tenczyn lub wrócić do Krzeszowic na obiad.
Klasztor w Czernej – miejsce ciszy
Kilkanaście minut jazdy samochodem od Krzeszowic znajduje się zupełnie inny świat.
Klasztor Karmelitów Bosych w Czernej od ponad czterystu lat pozostaje jednym z najważniejszych sanktuariów duchowości karmelitańskiej w Polsce. Ukryty pośród lasów i wapiennych wzgórz zachwyca spokojem, którego próżno szukać w popularnych miejscowościach turystycznych.
Warto zobaczyć kościół św. Eliasza, klasztorne krużganki oraz słynny Diabelski Most – kamienną konstrukcję przerzuconą nad głębokim wąwozem. Z mostem wiąże się wiele lokalnych legend, a sam jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w okolicy.
Choć historia jest ogromnym atutem Krzeszowic, wielu turystów przyjeżdża tutaj przede wszystkim dla przyrody. Miasto leży na styku kilku parków krajobrazowych i w sąsiedztwie Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W promieniu kilkunastu kilometrów można znaleźć jedne z najpiękniejszych dolin, rezerwatów i tras spacerowych w Małopolsce.
Dolina Racławki – jedna z najpiękniejszych dolin Jury
Jeżeli mieszkańców okolicy zapytać o najładniejsze miejsce na spacer, bardzo często odpowiedzą jednym słowem – Racławka.
Rezerwat Dolina Racławki obejmuje ponad 470 hektarów i jest jednym z najcenniejszych obszarów chronionych na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Wapienne skały, liczne źródła, niewielkie wodospady, potok i bujne lasy tworzą krajobraz, który zmienia się wraz z porami roku.
Wiosną zachwycają kwitnące zawilce i czosnek niedźwiedzi, latem przyjemny chłód zapewniają stare buki i graby, jesienią dolina zamienia się w mozaikę złotych i czerwonych liści, a zimą nabiera niemal baśniowego charakteru.
Szlak prowadzący doliną nie jest wymagający. To propozycja zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i osób, które po prostu chcą odpocząć od miejskiego zgiełku.
Dolina Pstrąga w Dubiu. Idealne miejsce dla rodzin i miłośników aktywnego wypoczynku
Naturalną bramą do rezerwatu Dolina Racławki jest miejscowość Dubie. Dla rodzin z dziećmi punktem wręcz obowiązkowym jest Dolina Pstrąga w Dubiu. Największą atrakcją dla najmłodszych jest geo-ogródek, czyli nietypowy plac zabaw inspirowany pracą geologów i górników. Dzieci mogą wcielić się w rolę odkrywców, korzystając z ogromnych koparek, taśmociągów do transportu kamieni i specjalnych wag. Nie bez powodu. W Dubiu działa kopalnia odkrywkowa dolomitu.
Na terenie kompleksu znajdują się również bezpieczne ścianki wspinaczkowe dla najmłodszych, plenerowa siłownia, zadaszona wiata turystyczna oraz wyznaczone miejsca na ognisko.
Dubie przyciąga także osoby szukające większych emocji. Wśród drzew i wapiennych ostańców działa park linowy, a tuż obok znajduje się Skała Jupiter, jedna z najbardziej znanych ścian wspinaczkowych w okolicy.
A skoro Dolina Pstrąga, są i pstrągarnie. I to aż trzy.
Dolina Eliaszówki – idealna na upalne dni
Spokojniejszym miejscem jest Dolina Eliaszówki.
Prowadzi przez nią leśna ścieżka wzdłuż niewielkiego potoku. Po drodze można zobaczyć wapienne ostańce, niewielkie mostki oraz źródła. Trasa rozpoczyna się w pobliżu klasztoru karmelitów w Czernej i jest jedną z najbardziej zacienionych w całej okolicy.
W upalne dni temperatura bywa tu nawet kilka stopni niższa niż w Krakowie.
Spacer można połączyć z wizytą w klasztorze i przejściem przez słynny Diabelski Most.
Brama Zwierzyniecka i las Zwierzyniec. Mniej znana perełka okolic Krzeszowic
Jedną z mniej znanych atrakcji jest Brama Zwierzyniecka w Tenczynku – neogotycki zabytek z drugiej połowy XIX wieku, który niegdyś stanowił reprezentacyjny wjazd do rozległych dóbr Potockich. Znajduje się w przysiółku Rzeczki, na granicy lasu i zabudowań Tenczynka.
To jedyna z czterech podobnych bram, która przetrwała do naszych czasów. Tworzy ją sześć charakterystycznych ośmiobocznych filarów z czerwonej cegły. Całość zdobiłą rzeźby zwierząt.
Za bramą rozpoczyna się las Zwierzyniec, będący częścią Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego. To rozległy kompleks leśny porastający pofałdowane wzgórza Garbu Tenczyńskiego. Latem zapewnia przyjemny cień i niższą temperaturę niż otwarte tereny, dlatego jest doskonałym miejscem na spacer podczas upałów.
Leśne drogi prowadzą przez najwyższe wzniesienia okolicy, między innymi Czerwieniec (380 m n.p.m.) i Bukową (370 m n.p.m.). Po drodze można natrafić na urokliwe stawy ukryte wśród drzew, w tym malowniczy Czarny Staw, oraz ścieżki biegnące wzdłuż niewielkich leśnych potoków.
Miłośnicy historii przemysłu również znajdą tu coś dla siebie. Przez las prowadzą trasy w kierunku dawnej kopalni węgla kamiennego „Krystyna” oraz czynnego kamieniołomu diabazu Niedźwiedzia Góra.
Upał? Nic nie szkodzi
To jeden z największych atutów Krzeszowic. Nawet w bardzo gorące dni można znaleźć miejsca, gdzie temperatura jest odczuwalnie niższa.
Najlepiej rozpocząć od spaceru po zabytkowym parku Potockich. Kilkunastohektarowe założenie parkowe pełne jest starych drzew dających cień niemal przez cały dzień.
Kolejnym pomysłem jest wycieczka do Czernej. Las otaczający klasztor karmelitów sprawia, że nawet w trzydziestostopniowym upale spacer jest wyjątkowo przyjemny. Podobnie jest w Dolinie Eliaszówki i Dolinie Racławki, gdzie wapienne skały oraz potok tworzą naturalny mikroklimat.
Ochłodę przyniosą także leśne ścieżki Lasu Zwierzyniec. W upalną pogodę warto odwiedzić zwłaszcza Czarny Staw.
Gdy pada deszcz...
Nie każda wycieczka musi oznaczać wielogodzinny spacer.
Deszczowy dzień warto wykorzystać na odwiedzenie Muzeum Agatów w Rudnie.
Dobrym pomysłem jest także zwiedzenie Vauxhallu, kościoła św. Marcina czy poznanie historii uzdrowiska podczas spaceru po centrum miasta. Jeśli opady są przelotne, dobrym pomysłem jest również spacer po parku Potockich. Mokre alejki i stary drzewostan nadają temu miejscu wyjątkowy klimat.
Krzeszowice z perspektywy roweru
Okolice miasta od kilku lat coraz częściej wybierają także miłośnicy dwóch kółek.
Liczne drogi lokalne o niewielkim natężeniu ruchu oraz oznakowane szlaki prowadzą przez Rudno, Czatkowice, Czerną, Dolinę Racławki i Puszczę Dulowską.
Bardziej doświadczeni rowerzyści mogą połączyć zwiedzanie Krzeszowic z przejazdem fragmentem Szlaku Orlich Gniazd lub wybrać trasę prowadzącą przez Garb Tenczyński.
A jeśli nie rower? W okolicach Krzeszowic znajduje się wiele szlaków pieszych i szlak konny, a także kilka stajni oferujących dla początkujących naukę jazdy konnej, a dla tych bardziej zaawansowanych jazdę w terenie. Jest też pole golfowe.
Każda dobra akcja – a nasza taka jest (fałszywą skromność zostawiamy na boku, bo po ubiegłorocznej edycji wiemy, że dobrze wam się z nami jeździ) – musi mieć konkursy i nagrody. Do wygrania było osiem rowerów i rower elektryczny, który trafi do zwycięzcy na zakończenie wakacji. Pięć rowerów już znalazły nowych właścicieli.
Nie są to przypadkowe modele. Każdy z laureatów otrzyma rower dobrany indywidualnie. Do wygrania mamy także karty podarunkowe do CentrumRowerowe.pl o wartości 500 zł. W konkursach będzie można wziąć udział na antenie Radia Kraków i w naszych mediach społecznościowych.
Dokąd jeszcze wybierze się tego lata "Małopolska na dwóch kółkach. Sezon 2"?
14-16.08 - Zakopane
21-23.08: Szczawnica.
Do zobaczenia i szerokiej drogi!
Partnerzy akcji:

