Biało-czerwoni w 1/8 finału pewnie pokonali Łotwę 3:0, natomiast Niemcy niespodziewanie wyeliminowali faworyzowanych Bułgarów, chociaż przegrywali już 0:2.
W ćwierćfinale dojdzie zatem do spotkania dwóch dobrze sobie znanych drużyn, gdyż nie tylko często grają ze sobą w turniejach międzynarodowych i meczach towarzyskich, ale też wielu niemieckich zawodników gra lub grało w polskiej ekstraklasie. Przez trzy ostatnie sezony pracował w niej także trener Niemców - Włoch Massimo Botti. Najpierw poprowadził do mistrzostwa Bogdankę LUK Lublin, z której trzech graczy jest obecnie w kadrze Polski, a później trenował Asseco Resovię Rzeszów, w tym Artura Szalpuka.
Niemiecki zespół jest co prawda osłabiony brakiem kontuzjowanych rozgrywającego Johannesa Tillego i przyjmującego Moritza Karlitzka, a w 1/8 finału z urazem grał środkowy Anton Brehme, jednak mimo to ma swoich liderów - atakującego Erika Roehrsa i znanego z polskiej ligi przyjmującego Tobiasa Branda.
Podopieczni trenera Nikoli Grbicia grali w tym sezonie z Niemcami dwukrotnie i w obu spotkaniach pokonali ich 3:1 - najpierw w fazie zasadniczej Ligi Narodów, a następnie w meczu towarzyskim.
Ekipy te już wcześniej spotkały się w ME na etapie ćwierćfinału - w 2019 roku biało-czerwoni wygrali 3:0, a później zdobyli brązowy medal.
Początek wtorkowego meczu o godz. 18.
Współorganizatorami ME są Finlandia, Rumunia, Bułgaria, gdzie w Sofii fazę pucharową do ćwierćfinałów rozgrywają biało-czerwoni, oraz Włochy, które - w Mediolanie - gościć będą decydujące spotkania.