Minister finansów o opłacie turystycznej: "sukces dzięki zaangażowaniu Moniki Piątkowskiej"
Szef resortu finansów przekonywał, że "Kraków potrzebuje prezydenta z sercem, odwagą i silnym charakterem". W ocenie Domańskiego - to cechy Moniki Piątkowskiej, które decydują o tym, że "nikt nie poprowadzi naszego miasta lepiej".
- Opłata turystyczna to jeden z sukcesów, do którego doprowadzimy dzięki zaangażowaniu pani senator. Nie było 90 mln złotych [rocznie - red.], a będą. Jest ustawa, która jest bardzo dobrze przygotowana, ma szerokie poparcie i prezydent nie powinien zwlekać z jej podpisaniem - mówił minister.
Jednocześnie pytany wraz z kandydatką przez reportera Radia Kraków o to, dlaczego maksymalna kwota opłaty turystycznej, jaką będą mogły przyjąć samorządy, to jedynie 5 złotych dziennie za osobę, Domański odpowiada: to kwestia portfeli Polaków. "Należy pamiętać, że ponad 80 proc. turystów w Krakowie to Polacy".
Według ministra, gdyby przyjąć kwotę proponowane przez niektórych kontrkandydatów Piątkowskiej - na przykład przez Łukasza Gibałę w wysokości 20 lub 40 złotych - to byłoby "bardzo poważne obciążenie dla rodzin z trójką dzieci, być może wpływające na skłonność do wyjazdu na odpoczynek w Krakowie". Domańskiemu wtórowała kandydatka KO i PSL.
- Mój opononet [Łukasz Gibała] przez dwie kadencje był parlamentarzystą. Teraz drugą kadencję jest radnym. Wsławił się najczęściej głosowaniem "wstrzymuję się od głosu", a prezydent miasta powinien być skuteczny i decyzyjny. Można przygotować rezolucję na poziomie nawet 120 złotych dziennie, tylko tu nie chodzi o papier, o event polityczny w kampanii, tylko żeby drzwi dla opłaty miejscowej dla Krakowa otworzyć.
Piątkowska przypomniała także, że obecnie ustalone 5 złotych maksymalnej kwoty opłaty będzie w przyszłości waloryzowane. Dla porównania: podobna opłata we Florencji wynosi od 15 do nawet 35 złotych dziennie za osobę. W Pradze to 9 złotych, a w Budapeszcie - 4 proc. ceny zakwaterowania. Włoskie miasto odwiedza rocznie tylu turystów co Kraków. Pozostałe dwie metropolie goszczą niemal o połowę mniej osób.
Przypomnieć należy również, że nowe przepisy muszą najpierw przejść przez Senat i Pałac Prezydencki.
"Prezydent musi w końcu stanąć po stronie Polaków"
Podczas wizyty w Krakowie minister finansów odniósł się także m.in. do ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Sejm przyjął przepisy po raz drugi, bo pierwszy dokument został zawetowany przez prezydenta Karola Nawrockiego.
- Prezydent musi w końcu stanąć po stronie Polaków, a nie po stronie horrendalnych zysków koncernów paliwowych. To powinno być jasne dla wszystkich, także dla prezydenta. Złożenie podpisu pod tą ustawą umożliwiłoby sfinansowanie kolejnej wersji programu CPN. Mówiąc wprost: umożliwiłoby nam obniżenie cen na stacjach paliw. Wzywam prezydenta do odpowiedzialności.
W kontrze do rządowego pomysłu, by obniżać ceny paliw z pomocą podatków od gigantów branży, prezydent Nawrocki złożył w Sejmie własny projekt ustawy, który - według Pałacu Prezydenckiego - umożliwiłby obniżenie cen paliw o 2 złote na litrze. Projekt oparty jest m.in. na możliwości czasowego ograniczania marż. Kancelaria prezydenta argumentuje, że dotychczasowy program CPN kosztował budżet blisko 5 mld złotych, podczas gdy dodatkowe wpływy z VAT wynikające z wyższych cen paliw szacuje na około 10 mld zł.
"Najważniejszy sondaż 27 września"
Monika Piątkowska była pytana o ostatnie różnice sondażowe między nią a liderem zestawień - Łukaszem Gibałą. Te wynoszą nawet kilkanaście procent. W sondażu pracowni Opinia24 na zlecenie Radia Kraków Gibała zanotował 34,8 proc., a Piątkowska - 20,9 proc.
- Z dużą pokorą, z dystansem podchodzę. Najważniejszy sondaż 27 września. To mieszkanki i mieszkańcy naszego miasta zdecydują. To, co mnie cieszy w tych sondażach, to trend, który jest trendem absolutnie wzrostowym - ocenia kandydatka KO i PSL.
Ostatnie dni kampanii prezydenckiej Monika Piątkowska planuje spędzić na spotkaniu z mieszkańcami i na debatach z kontrkandydatami - między innymi na debacie Radia Kraków i TVP Kraków.
Na czwartek 24 września kandydatka zapowiedziała również "duże wydarzenie", które jej środowisko będzie organizować w Krakowie.