„Takiej mety się nie spodziewałem”
Sobiesław Zasada ponownie przejechał trasę jednego z najważniejszych rajdów w swojej karierze. W Argentynie pokonał 5143 kilometry.
Po powrocie do Krakowa przyjaciele i współpracownicy zgotowali mu niespodziankę. Na lotnisku przygotowali dla niego symboliczną metę.
Takiej mety się nie spodziewałem. Staruszek jestem, a przejechałem, jakby nie było, 5143 kilometry. Napędza mnie moja lekkoatletyka, którą kiedyś uprawiałem. Nie wiem, po prostu jeszcze żyję
– mówił Sobiesław Zasada.
Powrót do Argentyny po prawie 60 latach
Dla legendarnego polskiego kierowcy był to wyjątkowy powrót. Zasada pojawił się w Argentynie niemal 60 lat po zwycięstwie w Gran Premio i ponownie pokonał trasę rajdu, który zajmuje szczególne miejsce w jego sportowej karierze.
Sobiesław Zasada jest trzykrotnym mistrzem Europy w rajdach samochodowych. W tegorocznej edycji Gran Premio Argentino Histórico występował jako gość specjalny. Nie był klasyfikowany, a trasę pokonywał przed stawką zawodników.
Udział Sobiesława Zasady w rajdzie został objęty patronatem honorowym Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Ambasady RP w Buenos Aires.