Po pierwszej turze wyborów z pracy przy drugim etapie głosowania zrezygnowała rekordowa liczba osób. Dlaczego członkowie komisji rezygnują z pracy przy wyborach? Za pracę przy drugiej turze wyborów szeregowi członkowie obwodowych komisji wyborczych dostają 150 złotych diety i nie ukrywają, że to dla nich za mało. Pracy zaś jest sporo.
Jak dowiedział się w magistracie reporter Radia Kraków, rezygnacje z pracy po pierwszej turze wyborów zawsze się zdarzały, ale w tym roku skala jest znacznie większa niż przy poprzednich wyborach. Brakuje ludzi do pracy w około 50 komisjach. Nie byłoby to aż takim problemem, gdyby w pierwszej turze komisje pracowały w pełnych składach czyli 9-osobowych. W wielu były to jednak składy minimalne, czyli 5-osobowe.
Rezygnacja choćby jednego z członków powoduje zatem, że trzeba w jego miejsce powołoć kogoś innego. Urząd Miasta dysponuje listą rezerwowych kandydatów, ale ci również odmawiają pracy.
Jeszcze w piątek urząd chce zorganizować dodatkowy nabór chętnych do pracy w komisjach.
(Marcin Friedrich/ko)