Na Skałce odbyła się msza święta w intencji Ojczyzny, którą sprawował Grzegorz Ryś, metropolita krakowski.
Uroczystości ku czci św. Stanisława, patrona Polski i archidiecezji krakowskiej, rozpoczęły się procesją z Wawelu na Skałkę. Wzięły w niej udział tłumy krakowian i gości z całej Polski.
Dlaczego nie wystarczy tylko przyjąć słowo, ale trzeba przyjąć Ducha Świętego? Bo chociaż wiara rodzi się ze słuchania, to swoją dojrzałość osiąga dopiero w Duchu Świętym. Dlaczego w Duchu Świętym uzyskujemy dojrzałość? Bo w tajemnicy Trójcy Świętej Duch Święty jest miłością. Tego uczy nas Jan Paweł II. Duch jest miłością, wszystkie jego dary są formami miłości
- rozpoczął kazanie kardynał Grzegorz Ryś.
Metropolita krakowski dużo mówił o miłości, przebaczaniu.
Człowiek zachowuje post dwa razy w tygodniu, daje dziesięcinę, przestrzega przykazań, ale wcześniej mówi: "Boże, dzięki, że nie jestem jak inni ludzie - celnicy, zdziercy, cudzołożnicy" - sługa boży Franciszek Blachnicki nazwał takich ludzi bezgrzesznymi potworami. Więc warto zrobić krok głębiej i zapytać, o jaką miłość chodzi, żeby żyć przykazaniami na miarę bierzmowania, na miarę Ducha Świętego.
Grzegorz Ryś przypomniał, czym miłość jest, odwołując się do Ewangelii:
Wszyscy chcielibyśmy miłości, która wypełnia przykazania. Miłości do nieprzyjaciół, przebaczania 70 i 7 razy, nadstawiania drugiego policzka. Ten, który przyjmuje miłość, jaką jest Duch Święty, może wypełnić te przykazania.
Dużo słów kardynał Ryś poświęcił idei ładu moralnego, którego, jak mówił, patronem jest św. Stanisław:
Nie głosi się ładu moralnego, jeżeli robi się to z pozycji moralizatora, kiedy się mówi: musisz mocniej, musisz to zrozumieć, nie powinieneś tak robić. Ład moralny głosi się wtedy, gdy pokazuje się człowiekowi źródło siły do wypełniania przykazań. I to akurat robią ci, którzy mają zrozumienie dla ludzkiej słabości. Ład moralny w Duchu Świętym jest wtedy, gdy najpierw nawracamy siebie, nie innych. Nasze nawrócenie jest najlepszym świadectwem wobec tych, którzy go potrzebują.
To mocne i ważne kazanie kardynał Ryś zakończył refleksją:
Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, ze trudem przychodzi nam się spotkać, jeszcze trudniej słuchać się wzajemnie i bardzo trudno stworzyć głębokie więzi. Ład moralny jest ku wspólnocie, ku komunii, ku miłości i prawdzie.