Każdy samorząd co roku przeznacza niemałe kwoty na promocję poprzez gadżety, które rozdawane są podczas ważnych wydarzeń.
"W trakcie pikników, spotkań z mieszkańcami, jakichś dużych wydarzeń otwartych, jak na przykład Dzień Otwarty Magistratu. Ale przede wszystkim staramy się je wykorzystywać wtedy, kiedy są organizowane rozmaite konkursy i jest to rodzaj nagrody dla uczestników czy dla zwycięzców" - mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa.
Chylaszek dodaje, że gadżety są skuteczną formą promocji, pod warunkiem że nie lądują w koszu. Dlatego miasto nie obdarowuje dziennikarzy, czy mieszkańców smyczami z karabińczykami, czy kolorowymi ulotkami, tak jak to było praktykowane przez prawie wszystkie urzędy przez wiele lat.
"Stawiamy na prezenty, które są przede wszystkim praktyczne, ale też ekologiczne" - podkreśla Chylaszek. "Dużym powodzeniem cieszą się wszelkiego rodzaju torby bawełniane, które możemy sprezentować i są one używane, czy woreczki na warzywa, bo takie prezenty też mieliśmy. Są bidony cukrowe - wyglądają jak plastikowe, ale są ekologiczne. Bardzo ciężko też posiłkujemy się i kupujemy literaturę, mamy legendy Krakowa na wyposażeniu również",
Urząd wojewódzki również odchodzi od nieekologicznych gadżetów - przekonuje Maksymilian Kossowski z biura prasowego wojewody małopolskiego.
"Mówimy tutaj na przykład o butelkach z filtrem, kubkach termicznych czy drewnianych długopisach. Mamy również torby materiałowe. Tego typu rzeczy" - wymienia.
Centrum Powiadamiania Ratunkowego rozdaje z kolei odblaski "CPR promuje bardzo funkcję edukacyjną i też przy okazji spotkań rozdaje gadżety" - dodaje Kossowski.
Urząd Marszałkowski, jak podkreśla jego rzeczniczka Magdalena Opyd, też jest eko w doborze promocyjnych gadżetów. Dzielą się one na te podstawowe i VIP-owskie. Wśród tych drugich są między innymi wyroby lokalnych producentów żywności i mistrzów rękodzieła.
"Mam tu na myśli porcelanę zdobioną w zalipiańskie wzory, wełniane chusty góralskie, koronki klockowe z Bobowej czy drewniane koniki ze Stryszawy" - mówi Opyd.
Takie prezenty mają służyć pogłębianiu wiedzy o regionie, jak dodaje Magdalena Opyd. Urząd Marszałkowski przeznaczy w tym roku na gadżety promocyjne około miliona złotych.