Fot. materiały prasowe
Posłuchaj materiału Bartłomieja Ziai
To już ostatnie prace na trzecim moście na Wiśle w Krakowie. 11 czerwca po nowych torach mają przejechać pierwsze pociągi.
"Będzie to historyczna chwila, gdyż pojedziemy już niedługo czterema torami - od Krakowa Głównego w stronę wschodnią, w stronę Krakowa Płaszowa. Dalej, w stronę Podłęża, będzie dobudowany dodatkowy jeden tor, czyli linia kolejowa będzie trzytorowa. W związku z tym przepustowość linii kolejowych ulegnie znacznej poprawie" - mówił Piotr Majerczak, z zarządu PKP PLK.
Sam most kolejowy na Wiśle jest jedną z najstarszych tego typu konstrukcji w Europie.
"W 1856 roku tym szlakiem kolejowym przejechał pierwszy pociąg po nowo wybudowanej linii kolejowej. To był jeden z najnowocześniejszych szlaków kolejowych nie tylko w Europie, ale i na świecie. On był co prawda rozbudowywany, był przebudowywany, ale przestał już spełniać swoje funkcje. Konieczna była przebudowa tego szlaku kolejowego, aby tutaj mogły poruszać się pociągi z dużym naciskiem na oś" - przypominał minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Modernizacja trwała ponad pięć lat. Prace komplikowały zwłaszcza odkrycia archeologiczne przy wiadukcie.
"Trafiliśmy na mury obronne z XIX wieku, które tam były. To trzeba było zgłosić do archeologa. Przyjechali specjaliści od architektury. Trzeba to było opisywać. Ponieważ konstrukcja jezdni wchodziła w wysokość tych murów, to musieliśmy uzyskać zgodę, żeby jednak częściową rozbiórkę tych murów uzyskać" - mówił Bogusław Pilujski, dyrektor budowy.
Po zakończeniu prac oddzielony zostanie ruch dalekobieżny z aglomeracyjnym. Pociągi mają pojechać szybciej, co skróci czas podróży w kierunku Podłęża.
Podróżni doczekają się także nowego przystanku Kraków – Grzegórzki. Ten ma być gotowy we wrześniu. W sąsiedztwie ma też powstać teren rekreacyjny.
Cała przebudowa linii średnicowej opiewa na miliard, 200 milionów złotych.