Przystanki są numerowane na razie tylko w wewnętrznej bazie danych, ale jak przekonują urzędnicy już wkrótce także na wiatach przystankowych.
Rozwiązanie ma ułatwić odnalezienie konkretnego miejsca z którego odjeżdza dana linia autobusowa lub tramwajowa. Jak mówi Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego – nazwa wraz z konkretnym numerem musi pojawić się również w rozkładach jazdy i aplikacjach komunikacji miejskiej.
Musimy zakończyć wszystkie aspekty techniczne, by mieć pewnośc, że będzie to funkcjonować w aplikacji.Samo obklejenie przystanków nic nie da, musimy poczekać i dograć tak, by numeryzacja przystanków w terenie i aplikacji była spójna.
Wówczas pasażerowie, którzy znajdą się na przykład na Rondzie Mogilskim będą wiedzieć w której jego części zlokalizowano przystanek dla konkretnej linii. Jak dodaje Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK – w następnym tygodniu jedna firma ma zaproponować cenę za wsparcie informatyczne w przygotowaniu nowych rozkładów jazdy do druku.
Baza danych będzie przygotowan i wprowadzona całościowo. Jest też oczekiwanie pasażerów, by rozwiązanie weszło w zycie jak najprędzej. Mam nadzieję, że krakowianie i turyści będą z tego korzystać już w tym roku.
A byłoby to dla nich sporym ułatwieniem – mówi Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa.
Teraz mamy informację, że nasz autobus odjeżdża z Ronda Mogilskiego i niewiele wiemy, bo tam jest kilka przystanków, niektóre oddalone od siebie o kilkaset metrów, więc informacja jest bardzo nieprecyzyjna. Trzeba szukać, dopytywać, można iść na zły przystanek a autobus odjechał. Ale wprowadzane o wiele później niż inne polskie miasta takie jak Gdańsk i Rzeszów – dodaje Mosakowski.
W Warszawie z numeracji przystanków korzystamy już od dawna – podkreśla Tomasz Kunert z Zarządu Transportu Miejskiego. To się sprawdza, znacznie ułatwia pasażerom znalezienie konkretnego przystanku.
A taki numer może być pomocny nawet w przypadku dwóch zlokalizowanych po przeciwnej stronie ulicy przystanków.
Bartłomiej Bujas/bp