Wał nad Rudawą to popularny wśród rowerzystów szlak i to właśnie tamtędy miała przebiegać ścieżka. Plany jednak zmieniono i zostanie ona poprowadzona przez łąki. Dodatkowo mają tam powstać elementy małej architektury, na co nie godzą się mieszkańcy dzielnicy Zwierzyniec.
"Chcieliśmy, żeby ta łąka pozostała w stanie naturalnym, a to, co Zarząd Zieleni Miejskiej realizuje, to jest dyrektorski koncept utrudniający życie wszystkim - i rowerzystom, którzy będą musieli meandrować jakimiś kładkami rozwalającymi się i łakami, będą konflikty z pieszymi, którzy wychodzą z psem nad rzekę" - mówi Marcin Sajdak, mieszkaniec dzielnicy Zwierzyniec i dodaje, że Zarząd Zieleni Miejskiej totalnie zignorował uwagi mieszkańców dotyczące inwestycji, która notabene już się rozpoczęła. "My dobijamy się do urzędników od dwóch lat. Zawsze byliśmy, brzydko powiem, spuszczani po brzytwie".
Powstająca nad Rudawą ścieżka rowerowa powinna przebiegać przez wał, a nie łąki - podkreśla Tadeusz Kopta z Polskiego Klubu Ekologicznego
"Zarówno w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jak i w studium rowerowym dla Krakowa, jak również w koncepcji tras rowerowych VeloMałopolska, trasa miała iść po północnym wale Rudawy" - zwraca uwagę Kopta.
Nie tylko przebieg ścieżki rowerowej jest trudny do zaakceptowania, ale również jej nawierzchnia.
"Nawierzchnia powinna być asfaltowa, bo tak to jest w standardach dla województwa małopolskiego zapisane. Tak samo to jest w standardach dla miasta Krakowa, więc nie wiadomo dlaczego, ma być betonowa" - dodaje Kopta.
"Przystępując do budowy ścieżki otrzymaliśmy wszystkie potrzebne pozwolenia i opinie ekspertów" - mówi Aleksandra Mikolaszek rzeczniczka Zarządu Zieleni Miejskiej.
"Tutaj działamy zgodnie z przepisami prawa. Nawierzchnia, która została tam zastosowana, jest nawierzchnią w pełni przepuszczalną. Jest to beton jamisty. Mówimy o 2 metrach szerokości ścieżki i to jest ten teren, który został wyznaczony do tego, żeby po nim się przemieszczać, żeby z niego korzystać" - stwierdza rzeczniczka.
Mikolaszek przekonuje też, że Zarząd Zieleni Miejskiej planując ścieżkę wciął pod uwagę to, że teren, na którym ona powstaje, jest cenny przyrodniczo.
"Ważne w takich miejscach jest zadbanie o skanalizowanie tego ruchu, czyli stworzenie takich warunkach, żeby z tej przyrody, która jest tam cenna, korzystać w sposób uporządkowany. To tak jak, chociażby Łąki Nowohuckie, też teren cenny przyrodniczo, natomiast wykorzystywany przez mieszkańców czy to w celach rekreacyjnych, biegowych, czy to spacerowych" - mówi.
Mimo że budowa ścieżki już się rozpoczęła, mieszkańcy liczą, że da się jeszcze zmienić jej przebieg. Nadzieję na to daje ustanowienie przez radnych użytku ekologiczny na łakach nad Rudawą, o czym zdecydują członkowie Komisji Planowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska.
"To zmieni w zasadniczy sposób sytuację prawną w tym terenie i sprawi, że być może będzie możliwa korekta zamierzeń Zarządu Zieleni Miejskiej" - zapewnia radny Łukasz Maślona z klubu Kraków dla Mieszkańców.
Zarząd Zieleni Miejskiej przekonuje, że nawet ustanowienie użytku ekologicznego na łąkach nad Rudawą nie wstrzyma inwestycji.