Kraków od lat zabiega o możliwość pobierania opłaty miejscowej od turystów. Obecne przepisy pozwalają ją wprowadzić w miejscowościach spełniających określone warunki, między innymi posiadających korzystne właściwości klimatyczne. To właśnie ten wymóg jest przeszkodą dla Krakowa.
Według Moniki Piątkowskiej ma się to zmienić. Kandydatka KO na prezydenta Krakowa poinformowała, że po trwających kilka tygodni rozmowach z Ministerstwem Finansów udało się uzgodnić zmiany w przepisach. Z projektu ma zniknąć kryterium klimatyczne, a maksymalna stawka opłaty ma wzrosnąć do 5 złotych.
– Głęboko wierzę, że ten projekt zostanie w najbliższych tygodniach przeprowadzony. Obiecałam, że stanie się to najpóźniej do końca roku. Potem proponowałam, aby wydarzyło się to jeszcze tej jesieni. Wszystko zmierza do tego, żeby tak się stało – mówi Monika Piątkowska.
Według Piątkowskiej projekt ma w czwartek trafić na Stały Komitet Rady Ministrów, a następnie zostać przyjęty na najbliższym posiedzeniu rządu.
Rząd rzeczywiście pracuje nad zmianami w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Projekt Ministerstwa Finansów i Gospodarki oznaczony numerem UD372 dotyczy między innymi zasad pobierania opłaty miejscowej. 20 sierpnia zajmował się nim już Stały Komitet Rady Ministrów.
Zapowiadane przez Piątkowską usunięcie kryterium klimatycznego i podniesienie maksymalnej stawki do 5 złotych nie są jeszcze widoczne w opublikowanym na stronie KPRM opisie projektu.
Po zmianie przepisów Kraków mógłby wprowadzić opłatę miejscową. O jej wysokości decydowałaby Rada Miasta, ponieważ to rada gminy ustala stawkę opłaty w granicach określonych przez przepisy. Według szacunków przedstawionych przez Piątkowską opłata mogłaby przynosić budżetowi Krakowa nawet 45 milionów złotych rocznie.