Strażacy ochotnicy z Siar koło Gorlic wyposażyli swojego drona w defibrylator AED. Specjalny system umożliwia dostarczenie urządzenia w miejsca trudno dostępne dla karetki czy samochodu ratowniczego.
Rozwiązanie ma być szczególnie przydatne w górzystym terenie Beskidu Niskiego. W przypadku nagłego zatrzymania krążenia czas rozpoczęcia resuscytacji i użycia defibrylatora ma kluczowe znaczenie.
– Wyobraźmy sobie dwie osoby, które idą na grzyby w trudnym, leśnym terenie. Jedna z nich nagle doznaje zatrzymania krążenia i potrzebne jest AED. Możemy bardzo szybko dostarczyć urządzenie we wskazane przez zgłaszającego miejsce. Dron leci w linii prostej, nie stoi w korkach i nie musi pokonywać trudnych dróg – tłumaczy Piotr Sekuła z OSP Siary.
Podwieszany pod dronem defibrylator waży zaledwie 700 gramów. Jego obsługa ma być na tyle prosta, żeby z urządzenia mogła skorzystać osoba bez przygotowania medycznego. Instrukcja została ograniczona do trzech kroków.
Strażacy z Siar prowadzą obecnie ćwiczenia z wykorzystaniem nowego systemu. Chcą przygotować procedurę tak, aby podczas prawdziwej akcji dron mógł dostarczyć defibrylator bezpośrednio do osób znajdujących się przy poszkodowanym.
Według OSP Siary to pierwsze takie rozwiązanie stosowane przez jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej w Polsce. Wcześniej na wykorzystanie dronów do transportu defibrylatorów zdecydowało się Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.