Dominik poparzył się ogniem w 2012 roku. Wtedy uszkodzeniu uległo 35% powierzchni jego ciała. "Główne poparzenia mam na klatce piersiowej, prawej ręce i szyi. Trudno jest mi oddychać, to jest prawie jak pancerz. Cierpię na bliznowiec gigantyczny. Poprzednie przeszczepy niestety się nie przyjęły" - mówi Radiu Kraków Dominik Breksa.
W Polsce chłopiec został poddany blisko dziesięciu operacjom przeszczepów skóry. Nie przyniosły żadnych rezultatów. "Jego ciało jest jak twarda skorupa, która z nim nie rośnie. Po wypadku Dominik mierzył 1,3 m i ważył 20 kg. Dziś ma ponad 16 lat i nie osiąga wagi nawet 44 kg" - przyznaje Sylwia Piskorska-Breksa, matka chłopca.
Jak dodaje kobieta, kilka lat temu udało się już przeprowadzić 11 operacji w USA. Pięć sfinansował NFZ. Dzięki sztucznej skórze udało się nieco poprawić stan życia szesnastolatka. Teraz, żeby Dominik mógł funkcjonować, potrzebuje kosztownej operacji rekonstrukcji szyi. Natychmiastowo potrzebne jest 220 tys. dolarów. Mama Dominika przyznaje, że zebranych jest już około 60% tej kwoty. "Ja już teraz muszę zapisać syna na operację na 10 maja. Po kilku tygodnia będzie kolejna operacja, ta najbardziej kosztowna. A potem po dwóch, trzech miesiącach jeszcze trzecia. Chciałabym, żeby zrekonstruowano mu szyję. Żeby syn mógł nią poruszać, wreszcie spojrzeć w niebo" - mówi.
Akcje charytatywne w krakowskiej "siódemce" na ten cel odbywają się już od prawie roku. "Wcześniej jako samorządy organizowaliśmy akcje dla potrzebujących z zewnątrz. Gdy jednak okazało się, że pomoc potrzebna jest jednemu z nas, nie czekaliśmy. Tym bardziej, że wielu z nas zna Dominika, wie, jakim jest człowiekiem" - podkreśla Piotrek Walczak z samorządu uczniowskiego liceum. Do tej pory odbyły się już dwa
koncerty charytatywne. Na biężąco organizowane są też inne akcje. "Ostatnio zorganizowaliśmy dzień popcornu. "Zaczadziliśmy" tym zapachem całą szkołę, ale efekt... był niesamowity. Dochód ze sprzedaży przerósł nasze najśmielsze oczekiwania" - dodaje Ania Wojtyczka, uczennica szkoły.
Tym razem okazją do pomocy Dominikowi jest spotkanie w VII LO z Leszkiem Mazanem, publicystą i autorem książek o Krakowie. Pieniądze z kupionej w tym dniu w szkole jego najnowszej książki, zostaną przekazane na operacje szesnastolatka. "To książka cegiełka. Cały dochód zostanie przekazany choremu. To jest niesamowite, jak patrzy się na naszych uczniów, którzy tak bardzo chcą pomóc swojemu koledze" - mówi nauczycielka liceum Agnieszka Foryś, która wraz z Magdaleną Bator opiekuje się akcjami uczniów.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:15 w budynku VII LO w Krakowie. Równocześnie cały czas można wpłacać pieniądze za pośrednictwem strony internetowej: www.siepomaga.pl/ratujemydominika.
(Tomasz Bździkot/ek)