Zdaniem prezydenta, publikacja tak ważnego dokumentu w gorącym okresie przedreferendalnym mogłaby zostać wykorzystana do manipulacji politycznych. Aleksander Miszalski podkreśla, że dokument wymaga merytorycznego spokoju:
To dokument, który będzie wpływał na rozwój Krakowa przez wiele lat, dlatego wymaga spokojnej i merytorycznej dyskusji. Gdyby został opublikowany teraz, w środku kampanii referendalnej, łatwo byłoby sprowadzić rozmowę do politycznych emocji i populistycznych haseł. Możemy poczekać te kilkanaście dni
- powiedział Aleksander Miszalski w Radiu Kraków.
Oprócz planowania przestrzennego, prezydent odniósł się do zarzutów o powolne tempo budowy mieszkań komunalnych. Jak zaznaczył, proces inwestycyjny wymaga czasu, a miasto skupia się dziś na przygotowaniu działek i remontach setek pustostanów.