Hokejowa reprezentacja Polski w swoim czwartym meczu na Mistrzostwach Świata dywizji 1A pokonała Japonię 4:2 i awansowała na drugie miejsce w tabeli. Polacy mają duże szanse na awans do elity. Wszystko rozstrzygnie się w piątek, 8 maja w ostatnim dniu MŚ. Naszym rywalem będzie Litwa.
W sobotę, 2 maja na inaugurację turnieju Polacy pokonali Ukrainę 3:2, dzień później przegrali z Francją 2:3 po karnych. Z kolei we wtorek, 5 maja po zaciętej walce przegrali z Kazachstanem 2:3. W czwartek zmierzyli się z Japończykami.
Przed spotkaniem prezes PZHL Krzysztof Woźniak podziękował Krystianowi Dziubińskiemu, wieloletniemu kapitanowi kadry, który w poprzednim roku zakończył karierę. Dziubiński rozegrał w kadrze narodowej 203 mecze i strzelił 61 goli, jako kapitan poprowadził reprezentację Polski do awansów do mistrzostw świata rok po roku. W 2024 roku Biało-Czerwoni zagrali w elicie po ponad 20 latach przerwy, a kapitanem naszej drużyny był właśnie były już znakomity napastnik, a obecnie trener.
Teraz o powrót do elity walczą jego koledzy i są na bardzo dobrej drodze, aby zrealizować swoje marzenia. W czwartek selekcjoner kadry Pekka Tirkkonen postawił na ten sam skład, który rywalizował z Kazachstanem. Czwarty mecz w MŚ w bramce rozegrał Tomas Fucik, który jest jednym z najlepszych bramkarzy turnieju i znowu pokazał klasę.
W 6 min. Bartłomiej Pociecha w swoim stylu huknął z dystansu, krążęk trącił Dominik Paś i nasz zespół objął prowadzenie. W 16. min Japończycy wykorzystali zamieszanie podbramkowe. W drugiej tercji kibiców ucieszył Filip Komorski, który wpakował krążek z bliska, a wcześniej otrzymał idealnie podanie od Patryka Krężołka. Pod koniec tej odsłony gry ponownie na listę strzelców wpisał się Chikara Hanzawa, który zaliczył w tym spotkaniu dublet. W trzeciej tercji dynamiczny Wronka zdobył bramkę, a pod koniec spotkania, kiedy rywale grali bez bramkarza, Patryk Krężołek wpakował krążek do bramki, ustalając wynik meczu na 4:2. To czwarta bramka polskiego napastnika w tym turnieju.
Dzięki tej wygranej Biało-Czerwoni awansowali na drugie miejsce w tabeli. Wczoraj po kolejnym zwycięstwie Kazachstan zapewnił sobie awans do elity. Do grona najlepszych drużyn świata z sosnowieckiego turnieju dostaną się dwie czołowe drużyny. - Nie oglądamy się na swoich rywali, tylko patrzymy na siebie, chociaż doskonale wiemy, że nasz piątkowy rywal, Litwa to mocna drużyna, co już pokazała na tym turnieju – mówił Filip Komorski.
Mecz rozpocznie się o godz. 19.30. Informacje o przebiegu spotkania w Radiu Kraków
Japonia – POLSKA 2:4 (1:1, 1:1, 0:2)
Hanzawa (15:32), (37:46) - Paś (05:56), Komorski (31:22), Wronka (52:00), Krężołek (58:26)
Japonia: Narisawa (Otsuka) – Hayata, Halliday; Keller, F. Suzuki, Hirano – Yoneyama, Murakami; Hanzawa, Nakajima, Sato – Otsu, Takebe; Takagi, Miura, Irikura – M. Suzuki, Osawa, Kobayashi, Isogai. Trener: Skalde
Polska: Fucik (Kieler) – Ciura, Pociecha; Zygmunt, Wałęga, Krężołek – Górny, Naróg; Paś, Łyszczarczyk, Wronka – Wanacki, Bryk; Komorski, Chmielewski, Kiełbicki – Biłas; Ślusarczyk, Maciaś, Syty. Trener: Tirkkonen.