Leczenie zaczyna się od odżywienia
W powszechnej świadomości walka z ciężką chorobą kojarzy się przede wszystkim z lekami, operacjami, chemioterapią czy radioterapią. Tymczasem specjaliści zajmujący się żywieniem klinicznym zwracają uwagę na aspekt często pomijany, choć fundamentalny, bo stan odżywienia pacjenta.
Pacjent, zwłaszcza onkologiczny, który jest niedożywiony, może zostać zdyskwalifikowany z leczenia. Jeżeli nie przyjmuje odpowiedniej ilości składników odżywczych, jego organizm nie ma siły walczyć z chorobą ani znosić skutków terapii – mówi Anna Kamińska.
Niedożywienie prowadzi do zaburzeń gospodarki białkowej, elektrolitowej i energetycznej organizmu. Spada poziom albumin i białka całkowitego, pojawiają się niedobory ważnych pierwiastków, takich jak fosfor, a to przekłada się na pogorszenie funkcjonowania całego organizmu. W przypadku pacjentów onkologicznych skutki mogą być szczególnie dramatyczne. Osłabienie mięśni oddechowych, gorsze gojenie ran, większa podatność na infekcje czy ograniczona możliwość prowadzenia leczenia przeciwnowotworowego – to tylko część problemów wynikających z niedożywienia.
Odżywiony pacjent ma większe szanse na przeżycie. Ogromne żniwo zbiera tzw. kacheksja nowotworowa, nawet do 22%. Z powodu niedożywienia pacjent może umrzeć – mówi Anna Kamińska.
Kluczowe znaczenie ma wczesna reakcja. Żywienie kliniczne nie powinno rozpoczynać się wtedy, gdy pacjent jest już skrajnie wycieńczony. Jeśli wiemy, że pacjent znajduje się w grupie wysokiego ryzyka niedożywienia, powinniśmy działać jeszcze przed rozpoczęciem leczenia onkologicznego. Nie wolno czekać na ostatnią chwilę. W praktyce oznacza to, że podczas konsyliów lekarskich coraz częściej analizowany jest nie tylko sam nowotwór, ale również stan odżywienia chorego. W razie potrzeby jeszcze przed rozpoczęciem radioterapii czy chemioterapii zakładane są specjalne dostępy żywieniowe, które pozwalają zabezpieczyć organizm na czas leczenia.
Czym właściwie jest żywienie kliniczne?
Żywienie kliniczne ma dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników odżywczych wtedy, gdy pacjent nie jest w stanie zrobić tego samodzielnie. Jest procedurą medyczną stosowaną w sytuacjach, gdy zwykła dieta nie wystarcza lub nie może być stosowana. Wyróżnia się trzy podstawowe formy – żywienie doustne (to pierwszy etap i obejmuje stosowanie specjalistycznych preparatów żywieniowych przeznaczenia medycznego), żywienie dojelitowe (stosowane jest wtedy, gdy przewód pokarmowy działa prawidłowo, ale pacjent nie może przyjmować pokarmów drogą naturalną) i żywienie pozajelitowe (najbardziej zaawansowana forma leczenia żywieniowego, składniki odżywcze podawane są bezpośrednio do krwiobiegu za pomocą specjalnych wkłuć centralnych lub obwodowych).
Otyłość nie chroni przed niedożywieniem
Jednym z największych mitów jest przekonanie, że osoba z nadwagą lub otyłością nie może być niedożywiona.
Bardzo często spotykamy pacjentów, którzy wyglądają na dobrze odżywionych, a w rzeczywistości cierpią na tzw. otyłość sarkopeniczną. Otyły pacjent może mieć skrajnie niską ilość mięśni – mówi Edyta Figiela.
To stan, w którym organizm traci przede wszystkim tkankę mięśniową, zachowując jednocześnie dużą ilość tkanki tłuszczowej. Tymczasem właśnie mięśnie są rezerwuarem białka niezbędnego do regeneracji, gojenia ran i walki z chorobą.
Czy cukier karmi raka? To jeden z najpopularniejszych mitów żywieniowych, z którym dietetycy spotykają się niemal codziennie. Nie ma podstaw do całkowitego eliminowania węglowodanów z diety pacjenta onkologicznego. Zaleca się ograniczanie nadmiaru cukru dodanego, organizm potrzebuje glukozy do prawidłowego funkcjonowania. Niektóre komórki wykorzystują ją jako podstawowe źródło energii. Podobne podejście dotyczy soli. Nadmierne jej spożycie jest niekorzystne, ale całkowita eliminacja również nie ma uzasadnienia. Najważniejszy pozostaje umiar i racjonalne podejście do diety.
Największym zagrożeniem są używki oraz produkty o potwierdzonym działaniu prozapalnym i pronowotworowym. Na liście znajdują się przede wszystkim alkohol, papierosy, wysoko przetworzona żywność czy nadmierna ilość słodyczy i fast foodów. Nie oznacza to jednak konieczności obsesyjnego liczenia każdego składnika.
Nie popadajmy w skrajności. Nawet ciasto zjedzone z rodziną przy kawie może być elementem zdrowego stylu życia, jeśli cała dieta jest zbilansowana – dodaje Edyta Figiela.