Badanie, które przygotowały firma Resonance i spółka badawcza Ipsos, pokazuje, że polskie miasta rosną w siłę. Najwyżej uplasowała się Warszawa - na 17. miejscu. Kraków znalazł się na miejscu 31. Jak powstaje ten ranking i jakie są kryteria oceny?
Ten ranking przygotowywany jest bardzo kompleksowo. Pod uwagę branych jest wiele czynników - od elementów typowo finansowych, takich jak wysokość wynagrodzeń czy stopa bezrobocia, po kwestie bardziej subiektywne, jak wizerunek miasta w mediach społecznościowych czy opinie mieszkańców. To zestawienie łączy więc twarde dane gospodarcze z oceną jakości życia i postrzegania miast przez mieszkańców oraz turystów.
W pierwszej trójce znalazły się Londyn, Paryż i Berlin. Pewnie mieszkańcy tych miast również mogliby wskazywać wiele problemów. Podobnie jest przecież w Krakowie. Czy z daleka miasta wyglądają lepiej niż z perspektywy mieszkańców?
To może wynikać także z metodologii badania i tego, jaką wagę przypisano poszczególnym czynnikom. Wysokie miejsca Londynu, Paryża i Berlina wiążą się zapewne z ich potencjałem gospodarczym. To największe gospodarki Europy i jednocześnie bardzo atrakcyjne miejsca turystyczne. Nawet jeśli mieszkańcy zwracają uwagę na problemy - jak korki, wysokie koszty życia czy zanieczyszczenie powietrza - to nie przysłaniają one pozytywnych aspektów związanych z możliwościami zawodowymi, ofertą kulturalną czy prestiżem tych metropolii.
Analitycy Resonance i Ipsos szczególnie docenili Kraków za warunki życia dla rodzin z dziećmi. To ważne kryterium, które można też wiązać z bezpieczeństwem.
Zgadza się. Podobnie oceniono także Warszawę i Gdańsk. W przypadku Krakowa znaczenie miały między innymi tereny zielone oraz infrastruktura potrzebna do codziennego funkcjonowania rodzin. To nie tylko kwestie finansowe, ale też komfort życia na co dzień.
W rankingu znalazły się również inne polskie miasta. Gdańsk uplasował się na 39. miejscu, Wrocław na 42., Poznań na 64., a Katowice na 93. miejscu. To pokazuje, że polskie miasta są coraz bardziej zauważalne w Europie.
Właściwie wszystkie duże polskie miasta, które spełniały kryterium liczby mieszkańców - co najmniej pół miliona osób w mieście lub aglomeracji - znalazły się w pierwszej setce. To samo w sobie jest warte podkreślenia. Bezpieczeństwo jest ważnym elementem, ale w przypadku Krakowa wysoko oceniono także jakość przestrzeni miejskiej i infrastrukturę potrzebną do komfortowego życia.
Nie bez znaczenia jest też sytuacja gospodarcza miasta. W swoim artykule pisze pan, że do Krakowa trafia coraz więcej zagranicznych firm inwestujących setki milionów euro. Z drugiej strony pojawiają się informacje o zwolnieniach w centrach usług wspólnych. Jak pogodzić te dwa obrazy?
Z doniesień dotyczących zwolnień wynika, że ich skala nie odbiega znacząco od poprzednich lat i wciąż pozostaje stosunkowo niewielka w porównaniu z całym sektorem usług wspólnych w Krakowie. Jednocześnie miasto nadal jest postrzegane jako bardzo atrakcyjne miejsce do pracy. Potwierdzają to także inne rankingi. W tym roku Kraków został uznany za najlepsze miasto w Europie dla cyfrowych nomadów, czyli osób pracujących zdalnie. To pokazuje, że niezależnie od metodologii różnych zestawień, Kraków regularnie wypada bardzo wysoko.
Duże znaczenie ma też zaplecze akademickie miasta. Kraków to przecież Uniwersytet Jagielloński, AGH, Politechnika Krakowska, Uniwersytet Ekonomiczny i wiele innych uczelni. W sumie około 140 tysięcy studentów.
Tak, a do tego dochodzi współpraca miasta z organizacjami zrzeszającymi firmy z różnych sektorów gospodarki. Sukces Krakowa to efekt zarówno aktywności inwestorów, jak i działań władz miasta, które starają się przyciągać kolejne firmy i promować Kraków jako nowoczesne centrum biznesowe oraz akademickie.
Są jednak także obszary wymagające poprawy. Władze miasta wskazują przede wszystkim na transport i dostępność mieszkań.
Problem dostępności mieszkań dotyczy dziś większości dużych europejskich miast i Kraków nie jest tutaj wyjątkiem. Jeśli chodzi o transport publiczny, widać jednak wyraźny postęp. Kraków rozwija sieć tramwajową, planowana jest budowa metra. Po latach dominacji transportu samochodowego miasta coraz mocniej inwestują w komunikację publiczną i ten progres jest zauważalny również w Krakowie.