Kolej do Niepołomic została zlikwidowana dwadzieścia lat temu, kiedy w tamtym czasie wydawała się zupełnie nieopłacalna:
Wtedy rozwój komunikacji samochodowej spowodował, że mieszkańcy przesiedli się do samochodów i mało osób korzystało z pociągów, Trasa została zlikwidowana, choć można ją było zostawić - bo jak dodaje Aleksandra Ślusarek, radna powiatu wielickiego, decyzja okazała się krótkowzroczna.
Kolejną taką decyzją była rozbiórka torów, która nastąpiła pięć lat później, a na nasypie powstała droga prowadząca do strefy przemysłowej. Nowa kolei miałaby zostać połączona z już istniejącą linią w Nowej Hucie i przebiegać w większości po wale wiślanym:
W kierunku ulicy Wimera, tam będzie ostatni przystanek z parkingiem park&ride - opisuje poseł PiS Rafał Bochenek.
Ostatecznie przygotowane zostaną dwie koncepcje, a koszt budowy czterech kilometrów torów oraz całej infrastruktury ma wynieść około stu milionów złotych. Samorządy z własnej kieszeni będą musiały wyłożyć 15 milionów:
Zostanie to podzielone równo między trzy samorządy - to 5 milionów w perspektywie 4 lub 5 lat. To do udźwignięcia - przekonuje pełniący obowiązki burmistrza Niepołomic Krystian Zieliński.
To jednak nie jedyna gmina, która chce wskrzesić połączenia kolejowe. Z województwa małopolskiego zostało w sumie złożonych pięć wniosków do tego programu:
Mamy linię kolejową Kraków - Myślenice, tzw. złoty pociąg, Kraków - Niepołomice, Kraków - Olkusz, rewitalizacja linii nr 97 Sucha Beskidzka - Żywiec i rewitalizacja linii 108 i 110 na odcinku Gorlice - Kraków - Jasło - wylicza wicemarszałek Łukasz Smółka i dodaje, że budowa wszystkich tych połączeń kosztowałaby około półtora miliarda złotych. Wszystkie jednak złożone wnioski muszą najpierw zaakceptować polskie linie kolejowe.
Te które zostaną zaakceptowane mają zostać zrealizowane w ciągu ośmiu lat.
Tomasz Bździkot/bp