Pan Grzegorz dotychczas pracował i wynajmował mieszkanie. Z powodu cukrzycy, na którą cierpi od dziecka jest niedowidzący. Teraz dodatkowo jeździ na wózku inwalidzkim. Czeka na protezę nogi, wystąpił też z wnioskiem o rentę inwalidzką. W czasie pobytu w Domu Pomocy Społecznej otrzymał od pracowników socjalnych propozycję pobytu w tak zwanym "mieszkaniu treningowym", w którym mógłby spędzić kilka miesięcy, by nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Podpisał zgodę na udział w projekcie i przestał szukać nowego lokum, ale jak się właśnie okazało, sprawa jest jednak nieaktualna.
„W piątek usłyszałem od pani socjalnej, która tu przyjechała, że nie mam przyznanego lokum. Do przytuliska prowadzonego przez księży się nie nadaję, bo jest ono nieprzystosowane, ma piętrowe łóżka itd., itd. I że mogę sobie iść do noclegowni dla bezdomnych” - mówi reporterce Radia Kraków mężczyzna.
Obecnie panu Grzegorzowi pomaga jego kolega – Rafał. „W ostateczności Grzesiek pewnie zamieszka u nas, ale i my żyjemy w mieszkaniu na drugim piętrze bez windy, bez dostosowanych drzwi do wózka, bez łazienki dostosowanej dla niepełnosprawnych. To byłoby więzienie” - ocenia pan Rafał. „Jedyne, w czym mógłbym mu pomóc, to rano znosić go z drugiego piętra, by mógł sobie cokolwiek załatwić, choćby rehabilitację” - ocenia.
Powodem odrzucenia kandydatury pana Grzegorza do udziału w projekcie "mieszkania treningowego" były między innymi niezagojone rany. W mieszkaniu nie będzie lekarza, który mógłby mu pomóc. Mężczyzna zapewnia jednak, że noga już jest w dobrym stanie i nie wymaga opatrywania. Jest gotów też przedstawić zaświadczenie lekarskie. Natomiast jego relacja różni się nieco od oficjalnego stanowiska Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
„W zeszłym tygodniu nasi pracownicy rozmawiali z panem Grzegorzem i przedstawili mu kilka propozycji: pozostanie w Domu Pomocy Społecznej i wnioskowanie o lokal z zasobów gminy miejskiej Kraków czy mieszkanie wspomagane, które chcemy uruchomić z początkiem lutego. W obu przypadkach pan Grzegorz będzie musiał się dostosować do pewnych zasad, są regulaminy. Są też luźniejsze możliwości, jeśli chodzi o funkcjonowanie, czyli noclegownie i przytuliska” - mówi Marzena Samek - zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie - i zapewnia, że pan Grzegorz nie zostanie bez pomocy. Musi jedynie do środy podjąć decyzję i złożyć odpowiednie dokumenty. A pracownicy MOPS zrobią co w ich mocy, by ten nie trafił na ulicę.
Czy historia pana Grzegorza będzie miała szczęśliwy finał? Będziemy to sprawdzać w Radiu Kraków.
Czytaj także: Szczęśliwe rozwiązanie problemu niepełnosprawnej mieszkanki Nowej Huty – po interwencji Radia Kraków
(Katarzyna Jabłońska/ek)
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.