"Są uchwalone plany 10 lat temu i na części z tych planów miejscowych są wydane i ponoć podtrzymywane w obiegu prawnym pozwolenia na duże osiedla mieszkaniowe. Sytuacja prawna jest jeszcze bardziej skomplikowana niż na Zakrzówku, bo poza tym, że jest plan, to jest jeszcze pozwolenie na budowę i to pozwolenie na budowę jest wydane niestety na tych obszarach, w których z analiz wynika, że jest najwięcej cennych przyrodniczo elementów fauny i flory" - wyjaśnia Grzegorz Stawowy.
Jak dodaje Włodzimierz Pietrus, wiceprzewodniczący Komisji Planowania, na Klinach trwa już wyścig z czasem.
"Czas działa na niekorzyść, zresztą jeśli wprowadza się użytek ekologiczny czy zespół przyrodniczo-krajobrazowy, to następują też pewne ograniczenia w dostępie do tych terenów. To znaczy, to nie jest tak, że ten teren sanie się parkiem dla mieszkańców, tylko się stanie terenem chronionym" - mówi Pietrus.
Walka o ochronę terenów zielonych na Klinach trwa od 2018 roku. Jak wyliczają przedstawiciele magistratu, ewentualne odszkodowania mogłyby sięgnąć tam ponad 140 milionów złotych.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.