Budak został odwołany przez prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego po zakończeniu prac komisji badającej zgłoszenia dotyczące mobbingu, dyskryminacji oraz nieprawidłowości w zarządzaniu instytucją. Skarga podpisana przez pracowników MOCAK-u wpłynęła do prezydenta w marcu.
Zawarte w niej zarzuty dotyczyły między innymi niewłaściwych zachowań wobec pracowników, wywierania presji psychicznej, dezorganizacji pracy, nieracjonalnych decyzji organizacyjnych oraz lekceważenia procedur obowiązujących w miejscu pracy.
Oficjalną podstawą dymisji były ustalenia dotyczące niewłaściwego sposobu realizacji obowiązków związanych z organizacją pracy oraz zarządzaniem zespołem.
Budak domaga się przywrócenia na stanowisko i przeprosin. W przeciwnym razie żąda odszkodowania w wysokości 1 miliona 368 tysięcy złotych. Jak argumentuje, tyle wyniosłoby jego wynagrodzenie, gdyby pozostał na stanowisku do końca kadencji. Dodatkowo domaga się 57 tysięcy złotych za – jego zdaniem – niezgodne z prawem zwolnienie.
W piśmie podkreślono, że gotowość do zawarcia ugody z miastem wynika między innymi „z licznych głosów poparcia ze strony środowiska artystycznego”. Do dokumentu dołączono listę ponad 200 artystów z Polski i zagranicy, którzy za pośrednictwem internetowego formularza mieli wyrazić poparcie dla Budaka.