- To projekt, którym chcieliśmy uczcić śmierć naszego kolegi. W środowisku odbywała się dyskusja dotycząca tego, jak upamiętnić postać Staszka. Inicjatorem powstania rzeźby jest Bronisław Wildstein, przyjaciel Staszka z czasów studiów. Rzeźba jest dość ciekawa. To forma bramy, zrobiona ze stali korodowanej. Istotą tej rzeźby jest wizerunek Staszka inspirowany jedną z jego fotografii. Ta fotografia została przeniesiona w strukturę rzeźby" - mówi Adam Jastrzębski ze Stowarzyszenia Maj 77, były działacz Studenckiego Komitetu Solidarności.
Trwa uroczystość odsłonięcia rzeźby upamiętniającej Stanisława Pyjasa,studenta UJ, działacza opoz.demokr. w PRL w 42 rocznicę jego tragicznej śmierci,która stała się pretekstem do powstania Studenckiego Komitetu Solidarności.Inicjatorem powst.rzeźby był B.Wildstein @RadioKrakow pic.twitter.com/BS7orIOpwE
— Jolanta Drużyńska (@JDruzynska) May 7, 2019
Autorem rzeźby jest gdański artysta Dariusz Sitek. Rzeźba usytuowana została na skwerze w pobliżu domu studenckiego UJ, w którym w czasie studiów mieszkał Stanisław Pyjas. "Dotychczas była taka niepisana tradycja, że spotykaliśmy się na Szewskiej, pod bramą kamienicy, gdzie zginął Staszek. Teraz, odkąd mamy skwer Studenckiego Komitetu Solidarności, mamy tablicę informacyną, mamy wreszcie rzeźbę, spotykać się będziemy u zbiegu ul. 3 Maja i Oleandry" - wyjaśnia Jastrzębski w rozmowie z Radiem Kraków.
Stanisław Pyjas - kim był dla swoich kolegów? Posłuchaj reportażu Ewy Szkurłat
Mimo wieloletnich starań i śledztw IPN wciąż nie wyjaśnione zostały dokładne okoliczności, w jakich zginął krakowski student i udział w nich funkcjonariuszy SB.
W uroczystości udział wzięli przedstawiciele władz państwowych (wicepremier i minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. Piotr Gliński, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski), Krakowa (wiceprezydent Bogusław Kośmider), Niezależnego Zrzeszenia Studentów a także przyjaciele Stanislawa Pyjasa, byli działacze Studenckiego Komitetu Solidarności.
"Chciał być wolny, nie godził się na kłamstwo i obłudę. Bał się, ale był jednocześnie niewyobrażalnie odważny. Odważył się stanąć, działać, nieomal sam z kilkorgiem przyjaciół, na przeciw i wbrew potężnemu, azjatyckiemu, bezlitosnemu, systemowi" - podkreślił w przemówieniu wicepremier Gliński.
Dodał, że Stanisław Pyjas czerpał siłę z grona przyjaciół, i duszpasterstwa Barka, był jedną z tych osób, która odważyła się stanąć na przeciwko komunistycznego systemu. "Gdy stajesz po stronie prawdy i dobra, wobec kłamstwa i zła, wobec wielkiego systemu zła, a jest rok 1977, jest ciemna noc PRL-u (...) gdy stajesz po właściwej stronie, możesz zapłacić cenę najwyższą" - powiedział szef MKiDN.
Jak mówił, "to jest cała tajemnica śmierci Stanisława Pyjasa". "On po prostu wybrał uczciwie. O lata świetlne pokonał moralnie innych, małych, skulonych karłów, którzy wtedy i często teraz robią kariery, relatywizują, pouczają, został za to przez komunistów zamordowany" - zaznaczył minister kultury.
Wicepremier Gliński przeprosił za to, że do dziś niewyjaśnione zostały okoliczności śmierci Pyjasa. "Przepraszamy, że ani bezpośredni, ani właściwi sprawcy tej zbrodni dokonanej na bezbronnym długowłosym studencie z chlebakiem nie zostali nawet draśnięci sprawiedliwością" - zaznaczył minister kultury.
Prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przez sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Wojciecha Kolarskiego napisał, że Stanisław Pyjas był "jednym z tych, którzy podtrzymywali nadzieję". "Dzisiaj, w Polsce niepodległej, zasłużenie odbiera hołd jako moralny zwycięzca i bohater naszej wolności" - napisał prezydent Duda. Dodał, że zabójstwo Pyjasa "nie zgasiło ducha w gronie jego kolegów i przyjaciół, nie podcięło skrzydeł młodym ludziom, z którymi upominał się on o wartości podstawowe".
"Mam nadzieję, że śledztwo, które nadal trwa wyjaśni sporne kwestie, a prokurator nie będzie się uchylał od podjęcia kroków niezbędnych, by prawda wreszcie mogła ujrzeć światło dzienne" - powiedziała podczas uroczystości Miriam Agnieszka Przybysz, siostrzenica Stanisława Pyjasa.
Przypomnijmy, że powstanie SKS-u w maju 1977 roku było reakcją środowiska studentów Krakowa na śmierć Pyjasa. Uroczystościom towarzyszył będzie program literacko-muzyczny w wykonaniu studentów krakowskich szkół artystycznych. Organizatorami wydarzenia są Stowarzyszenie Maj 77, Fundacja Studentów i Absolwentów UJ "Bratniak" oraz Instytut Literatury.
(Jolanta Drużyńska, Tomasz Bździkot/ew)