|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Na nieczynnej linii kolejowej Trzebinia-Wadowice powstaną rowerowe drezyny

Na razie na torach rośnie trawa po pas i drzewa, ale wkrótce mogą pojawić się na nich również specjalne drezyny. Miłośnicy kolei z Regulic koło Chrzanowa chcą uruchomić rowerowe drezyny na nieczynnej linii kolejowej z Trzebini do Wadowic. Kolejarze popierają pomysł a zapaleńcy już szykują się do uruchomienia przejażdżek na pięciokilometrowym odcinku torów w okolicach Alwerni.

Posłuchaj materiału Marka Mędeli

Fot. Marek Mędela

"Nie ma tutaj prac, które nas przerażają. Będziemy starali się wyczyścić teren i odnowić trasę, która jest bardzo malownicza. Takie drezyny kursują już w Bieszczadach, więc mamy na czym się wzorować" - mówi Radiu Kraków Grzegorz Pater ze Stowarzyszenia Przyjaciół Regulic i Nieporazu. 

Jak dodaje Pater, na razie prace nad przygotowaniem rowerowej trasy rozpoczną sami pomysłodawcy, ale w przyszłości będą myśleć o wsparciu unijnym. Pomysł popiera też burmistrz Alwerni. "Fantastyczna sprawa. Nikt sam z siebie nie przyjedzie na urlop do Alwerni. A drezyna rowerowa na tak pięknym szlaku z pewnością zachęci turystów" - tłumaczy Tomasz Siemek. 

Pomysłodawcy drezyny podkreślają, że byli już na spotkaniu z kolejarzami. "To wszystko działa w dwie strony. My będziemy musieli ten szlak utrzymać. Więc warto i te ścieżkę, i zabytkowy dworzec odnowić. Na stacji można by zaprezentować historię kolei na tym terenie. Mogłaby też tu powstać kasa biletowa" - wyjaśnia Grzegorz Pater. 

Przypomnę, że linia kolejowa z Trzebini do Wadowic powstała pod koniec XIX wieku. Ostatni pociąg pasażerski przejechał nią 13 lat temu. Obecnie wykorzystywany jest tylko niewielki fragment linii kolejowej w pobliżu zakładów chemicznych w Alwerni.

 

 

(Marek Mędela/ew)

81%
19%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 9

były kolejarz

Poniedziałek, 21 grudnia 2015, 14:49

Przeszedłem tą linie od Trzebini do Zakładów Chemicznych kilka lat temu, wykonałem 364 zdjęcia całej linii. Cała linia rozkradziona, brak szyn,śrub stopowych, mosty i wiadukt i przejazdy prosiły o remont. Według Dyrektora PLK Kraków wtedy, 7 lat temu koszt napraw to około 120 mln złotych. Ten pomysł był za poprzedniego Burmistrz Alwerni do rozpoznania. Rozpoznawałem. Powodzenia ! Znajdżcie b. bogatego sponsora, na pewno pójdzie z torbami.

Odpowiedz

Marek S

Wtorek, 11 sierpnia 2015, 01:59

Jak szalec to szalec kupmy Pendolino!

Odpowiedz

czekamynadrezyny

Poniedziałek, 10 sierpnia 2015, 12:41

Chwila - przecież drezyny robi stowarzyszenie więc nie ma mowy o wyciąganiu pieniędzy podatników? Tory sprzątają społecznie za zgodą pkp i papiery też po ich stronie więc skąd zarzuty panie "Tratatata"?! Siejesz pan jad i ferment tutaj i na innych portalach. Czasy rozwalania torowiska i pisania o to do pkp mineły! Teraz pora na działania i ratowanie tego co zostało!

Odpowiedz

adamus

Niedziela, 9 sierpnia 2015, 18:44

Pomysł jest świetny, i nareszcie kolej się zgadza - czas najwyższy!

Odpowiedz

Papa

Środa, 5 sierpnia 2015, 23:55

Brawo, w koncu na rynku w Alwerni sie cos dzieje!

Odpowiedz

Grzegorz Musidlak

Środa, 5 sierpnia 2015, 18:36

Grzesiu! Popieram Twój zapał, ale z całą pewnością ani Ty, ani tym bardziej Pan Burmistrz, nie byliście na tych torach, (już o tym kiedyś pisałem) - ponieważ wtedy z nieukrywanym wstydem musielibyście stwierdzić, że przynajmniej w kilku miejscach nie ma!!! torowiska, szyn, śrub, ani podkładów! To jest kwestia kilku km. właśnie pod Alwernią. Zastanawiam się, powtórka z rozrywki z poprzednich kadencji kasprzyków i innych: szlaki, rowery, widoki, etc, a trawa we wsi i CENTRUM ALWERNI po pachy! Ludzie cudem unikają śmierci na ruchliwej drodze, bez chodników i przystanków autobusowych, np. pod Bostarem w stronę Alwerni. Sam widzę, co się tam dzieje, zwłaszcza kiedy pada deszcz, jak przebiegają młodzi i starzy z budki na przeciw do Busa. Kiedyś stanie się tam coś strasznego, będzie to też wasza wina, że pleciecie wydumane androny o nieistniejących szynach, a jako "przyjaciele" Regulic i Nieporazu nie poradziliście sobie z podstawowym wymogiem przyjaźni: współczuć z drugim, dla drugiego, za drugiego... Nie chcę iść w ton poprzedniego komentarza, ale coś w tym racji JEST. Przyjaciele - najpierw podstawy, zaś imponderabilia...

Odpowiedz

Jacek

Środa, 5 sierpnia 2015, 18:18

Jeżdżę tam rowerem bardzo często bo wjazd w Lasy Dulowskie od strony Trzebini przecina tę linię – ONA znika, złomiarze rozmontowują szyny i sprzedają je w trzebińskim skupie złomu nieopodal. To może jak ja całkowicie rozkradną partałoby na niej zrobić ścieżkę rowerową z Trzebini aż do Spytkowic. Pozdrowienia

Odpowiedz

Tratatata

Środa, 5 sierpnia 2015, 17:18

Jak tego słucham to rzygać się chce. Preudostowarzyszenie 30 kilku ludzi pod przewodnictwem rodziny Patrów terroryzuje swoimi drezynami całą społeczność. Panie Burmistrzu i Pan się daje w to wciągnąć wstyd. A pan panie Pater niech się chwyci uczciwej roboty, a nie huśta za pieniądze stowarzyszenia.

Odpowiedz

Wojtek

Środa, 5 sierpnia 2015, 14:24

Jaka kolej drezynowa tam powinny jeździć pociągi i wozić ludzi! Dlaczego Marszałek skazuje mieszkańców na korzystanie ze zdezelowanych busów?

Odpowiedz