- A
- A
- A
Krakowscy "Pogromcy bazgrołów" coraz skuteczniejsi
Krakowscy "Pogromcy bazgrołów" coraz skuteczniej walczą z nielegalnym i wulgarnym graffiti. Liczą, że w ich ślady pójdą również inne miasta w Małopolsce i nie tylko. Nieformalna grupa, w skład której wchodzą działacze społeczni, pracownicy urzędów i zwykli mieszkańcy, od kilku miesięcy na własną rękę zamalowuje napisy pojawiające się na kamienicach i blokach. W ich akcje angażują się kolejne osoby, między innymi radni dzielnicy Śródmieście.Zdaniem Aleksandra Miszalskiego, radnego Śródmieścia, w ścisłym centrum Krakowa problem jest najbardziej widoczny. "Na prawie każdej kamienicy mamy jakieś bezsensowne napisy i wulgarne hasła. A przecież jesteśmy wizytówka całego Krakowa, bo tu jest najwięcej turystów" - podkreśla Miszalski.
Ostatnio wandale oszpecili wyremontowaną niedawno kamienicę na rogu alei Słowackiego i ulicy Lenartowicza, w której mieści się znana w całej Małopolsce poradnia dla dzieci z wadami słuchu. Na efektownej elewacji pojawił się ogromny, prawie 10-metrowy napis. "Wyglądam rano przez okno, a tu takie coś. Nikt nic nie słyszał i nikt niczego nie zauważył, mimo że "artystom" stworzenie tego malunku zajęło na pewno sporo czasu" - mówi jedna z mieszkanek sąsiedniego budynku.
Około 60 zatrzymanych
Z nielegalnym graffiti starają się walczyć policjanci, ale nie jest to łatwe. "Właściwie jedyna możliwość to złapać wandala na gorącym uczynku. Albo bezpośrednio po dokonaniu aktu wandalizmu. Najczęściej te osoby są autorami także innych podobnych napisów w okolicy. Nasi specjaliści porównują je i rzeczywiście bardzo często okazuje się, że tak jest' - przekonuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Od początku tego roku krakowska policja złapała około 60 pseudografficiarzy. To niewiele, biorąc pod uwagę liczbę napisów na murach. Dlatego według Waldemara Domańskiego, pomysłodawcy i założyciela grupy "Pogromców", jedyna skuteczna metoda to zmęczenie przeciwnika. "Być może zniechęcimy takiego kogoś właśnie tym, że bez przerwy będziemy jego robotę psuć. Jak on nam psuje, to my jemu. Może w końcu przekona się, że to co robi jest głupie. Może stwierdzi, że szkoda wydawać pieniądze na farbę i że może lepiej wydać to na kino albo na kawę z dziewczyną" - tłumaczy Domański.
Zbiórka farb w szkołach
Rada dzielnicy Śródmieście ruszyła z akcją inwentaryzacji wulgarnych napisów. "Mamy już ponad 500 zdjęć napisów, które są do usunięcia. Równocześnie zaapelowaliśmy do szkół, aby zorganizowały zbiórkę resztek farb, których później użyjemy - mówi Aleksander Miszalski.
- Każdy, kto niedawno robił remont w mieszkaniu ma zapewne w pawlaczu jakieś resztki farb. Myśli, że mu się to kiedyś przyda, ale najczęściej się nie przydaje. Można więc pójść do właściciela budynku i powiedzieć mu: mam kilka litrów farby. Na pewno się ucieszy. I potem wspólnie można wziąć wałki i pędzle i zamalować - dodaje Domański.
W akcję zbierania farb zaangażowali się też inni. Jeden z supermarketów budowlanych bezpłatnie podarował "Pogromcom" 100 litrów. To samo zrobiło dwóch miejskich radnych i... komendant straży miejskiej.
- Chcemy, aby Kraków był prekursorem walki z bazgrołami - mówi Domański - Żeby zaangażowały się w to inne miasta w Małopolsce, a nawet w Polsce. Przecież one też mają problem z nielegalnym graffiti. Będziemy skuteczni tylko wtedy, kiedy zrobimy to razem.
Być może brzmi to jak pobożne życzenia, ale dotychczasowe akcje zamalowywania napisów przyniosły efekt. "Pogromcy" usuwali bazgroły na Klinach, na Prądniku Białym i w dwóch miejscach na osiedlu Azory. Tylko w jednym przypadku wandale zniszczyli ich pracę. Nowe napisy znów zostały usunięte i na razie jest spokój.
- Za każdym razem pomagają nam zwykli mieszkańcy - przyznaje Domański - Potem sami pilnują, żeby nowe napisy się nie pojawiały. W końcu to także ich praca.
Może rzeczywiście to jest sposób...?
(Maciej Skowronek/ko)
Komentarze (0)
Najnowsze
-
15:18
Za krótkie zielone światło? Za wąski przystanek? Nowa platforma dla mieszkańców Krakowa i okolicznych gmin
-
14:53
Referendum w Krakowie. Jan Hoffman chce debaty z Aleksandrem Miszalskim
-
14:33
Jak się okazało, nas przy owadach jest śmiesznie mało
-
13:59
"Czy muszka owocowa może wykazywać złożone zachowania?". Copernicus Festival rusza już 19 maja!
-
13:47
Miała być gotowa inwestycja, jest dopiero przetarg. Problemy w centrum Tarnowa
-
13:10
Odwołany dyrektor MOCAK-u zabiera głos. Rozważa zaskarżenie decyzji
-
13:01
Mobbing to nie tylko krzyczący szef. "Zaczynamy patrzeć na siebie oczami osoby, która dopuszcza się mobbingu"
-
12:29
Jak zmienia się Polska lokalna? Laicyzacja, aktywizm, nowe obyczaje
-
12:12
Utrudnienia tramwajowe w Krakowie zakończone. Złamany pantograf blokował ruch
-
11:54
Jubileusz 40-lecia Biura Wystaw Artystycznych „U Jaksy” w Miechowie.
-
10:36
„Requiem dla snu” w Starym Teatrze. Groteska zamiast emocji?
-
10:23
Ustawa "lex szarlatan". Dr Stopyra: "Rodzice wierzą w cudowne uzdrowienie, dzieci płacą za to zdrowiem"
-
10:22
Przebudują przepust, by odprowadzić wodę po kopalni. Droga została zamknięta
-
10:11
Jak psychodeliki wpływają na emocje?
-
09:55
Poszukiwany przez Interpol Macedończyk zatrzymany w Krakowie
-
09:31
Jak turyści wpływają na przyrodę? Studenci zbadali glebę przy tatrzańskich szlakach
-
09:29
Droga do Morskiego Oka w remoncie. Turyści muszą liczyć się z utrudnieniami
-
09:16
Radny i urzędnik jednocześnie? Kraków mówi „nie”
-
08:52
Cyfrowy Lepper przemówił. Granice politycznego absurdu właśnie pękły
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze