|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Molestowanie w przestrzeni publicznej to codzienność

„Jaka śliczna pani, tylko za bardzo ubrana. Może by panią rozebrać” - słyszymy na ulicy i najczęściej nie reagujemy na tego typu zaczepki słowne. Ze strachu, z niemocy, z braku reakcji świadków, z przyzwolenia społecznego. Przecież takie zaczepki świadczą o tym, że kobieta się wciąż podoba. A jeśli przybierają napastliwy charakter, to pojawiają się głosy, że to kobieta prowokuje strojem, spojrzeniem, gestem. Tak sprawcy molestowania w przestrzeni publicznej bronią swoich racji, bo czują się bezkarni.

Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z jej gośćmi

Fot. pixabay

Nie ma paragrafu ani odpowiedzialności prawnej za tego typu zaczepki. Po co, skoro takie zachowania istniały od dawna, nic nie znaczą i nikomu nie szkodzą. A przecież w Polsce 85% kobiet i 44% mężczyzn doświadczyło molestowania w przestrzeni publicznej. Molestowane są mniejszości w wielkich aglomeracjach. O konsekwencjach psychicznych i społecznych również mało się mówi.

W programie "Przed hejnałem" rozmawialiśmy o molestowaniu w przestrzeni publicznej. Gośćmi programu były panie: prof. Joanna Hańderek – filozof kultury z Wydziału Filozofii UJ oraz Agnieszka Biela – psycholog z ruchu Hollaback Polska.

 

Sylwia Paszkowska: Zdarzyło się paniom usłyszeć zaczepki, które można zakwalifikować jako molestowanie w przestrzeni publicznej. Ze statystyk wynika, że problem dotyczy 85% kobiet i 44% mężczyzn.

Prof. Joanna Hańderek: Wydaje mi się, że to nie 85% kobiet, a 100% kobiet mogło doświadczyć tego typu zachowań. To jest powszechne i nieuświadomione. Agresja werbalna jest akceptowana społecznie, żyjemy przecież w kulturze mężczyzn.

Agnieszka Biela: Ja zawsze kiedy mówię o statystykach, przypominam, że one mogą nie oddawać rzeczywistej sytuacji. Wszystko zależy od sposobu zadania pytania. Kiedy pytamy ankietowanych, czy byli kiedykolwiek molestowani w przestrzeni publicznej, zwykle odpowiadają, że nie. Natomiast, jeśli spytamy o konkretne zachowania, typu zaczepki słowne, gwizdanie na ulicy, wtedy okazuje się, że problem dotyczy naprawdę wielu osób.

Prof. Joanna Hańderek: Dla wielu mężczyzn i kobiet pewne stwierdzenia i dowcipy wcale nie są jednoznaczne z czymś seksistowskim, ludzie nie mają świadomości, że robią coś złego.

 

Sylwia Paszkowska: Często jest tak, że kobiety te przejawy molestowania w przestrzeni publicznej traktują jak komplement.

Prof. Joanna Hańderek: Znamienne jest to, że do mężczyzny piastującego wysokie stanowisko, automatycznie zwracamy się per 'panie prezesie', 'panie prezydencie', a do kobiety częściej niż chociażby 'pani dyrektor', powiemy 'pani Kasiu'.

Agnieszka Biela: W molestowaniu w przestrzeni publicznej często chodzi o sam dostęp do tej przestrzeni. Molestowanie nie zawsze istniało tak powszechnie. Kiedyś kobiety poruszały się po ulicy w towarzystwie mężczyzn, a molestowane były te, które chodziły same. Molestowanie było narzędziem dyscyplinowania kobiety, sugerowania, że ona nie ma prawa chodzić wolno po ulicy. Ciekawe, że to wróciło. Mężczyźni, ci którzy nie molestują w przestrzeni publicznej, mówią, że oni tego zjawiska nie widzą. Nic dziwnego, skoro do niego dochodzi, kiedy kobieta idzie ulicą sama.

 

Sylwia Paszkowska: Dziewczynki od początku są socjalizowane, by być jak lolitki, by się podobać. Stąd te kokardki, falbanki, wdzięczenie się. Robimy to często nieświadomie.

Prof. Joanna Hańderek: Utraciliśmy to, co wypracowała trzecia fala feminizmu. Mamy teraz, w latach dwutysięcznych, regres. Widzimy to, idąc na zakupy i mając po lewej stronie ciuszki niebieskiej, po prawej różowe, widzimy to w reklamach, w których dziewczynki śpiewają, tańczą, a chłopcy przygotowują się na podbój świata, zostają wielkimi odkrywcami.

 

Sylwia Paszkowska: Często słyszymy argument, że na molestowanie narzekają tylko feministki, które nie golą nóg i nie są atrakcyjne, to właśnie im nie podobają się słodkie określenia, jak króliczku, foczko.

Prof. Joanna Hańderek: Odwołam się tutaj do badań socjologa, Harolda Garfinkela. On zauważył, że określenia miłe wcale nie muszą być tak odbierane przez osoby, których dotyczą. Co więcej, paradoksalnie, mogą ona być tak samo dotkliwe jak przemoc fizyczna.

 

Sylwia Paszkowska: Jak powinniśmy reagować na zaczepki, cmokania, gwizdania na ulicy?

Agnieszka Biela: Kobiety są tak wychowywane, by nie reagować. Mamy być grzeczne, miłe i się uśmiechać. Powinnyśmy wiedzieć, że reagować trzeba, ale trzeba przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo, reagować wtedy, kiedy czujemy się bezpiecznie. Najlepiej reagować prosto i krótko, mówić: 'nie rób tego', 'przestań'. Można też uciec - to też reakcja, dobra np. kiedy ktoś nas obmacuje w autobusie. Ważna jest też reakcja świadków. Kiedy widzimy, że komuś dzieje się krzywda, trzeba głośno powiedzieć np. 'widzę, co robisz' albo podejść do ofiary i udawać, że ją znamy, w ten sposób odstraszając atakującego.

 

Sylwia Paszkowska: Ostatnio zapytałam pewnego pana, czy zdaje sobie sprawę z tego, że to na co sobie pozwolił, to molestowanie. On uciekł.

Prof. Joanna Hańderek: Uciekł, bo prawdopodobnie zaskoczyło go to, że powiedziała pani wprost. Kobiety przez lata były uczone, by nie mówić wprost, by sugerować, nie patrzeć w oczy. Złamanie tego stereotypu mówienia nie wprost jest dla wielu szokujące.

38%
62%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 20

Posiadacz

Czwartek, 1 października 2015, 11:02

@milena

Nie wiem czy jesteś ładna czy brzydka ale jak wylizujesz penisy to jesteś na pewno dowartościowana.

Odpowiedz

Czwartek, 1 października 2015, 03:07

@Wiesław

To w końcu chciałbyś czytać nie chcialbys bo takie pytanie

Odpowiedz

Wiesław

Środa, 30 września 2015, 16:49

@Wiesław

To chciałem do Mileny.

Odpowiedz

Wiesław

Środa, 30 września 2015, 16:47

Nie chciałbym się narzucać ani być zbyt bezpośredni... ale czy Ty naprawdę liżesz penisy?

Odpowiedz

Oskar

Środa, 30 września 2015, 16:26

@milena

Ależ za brzydkimi nikt nie gwiżdże, nawet jak sam jest brzydki.

Odpowiedz

milena

Środa, 30 września 2015, 15:57

@Ala A.

A to cmokanie za tobą nie jest chamstwem, ale pytanie o to, czy gwizdanie też cię dowartościowuje to już gorsze od mobbingu? xdddd

Odpowiedz

milena

Środa, 30 września 2015, 15:53

Te lata powtarzania "suka nie da..." tak się co niektórym kobietom wryły w świadomość, że im się naprawdę wydaje że są sukami, a nie kobietami. Zastanawiam się jak niedowartościowana i brzydka musi być kobieta, której pochlebia jak pracownicy budowy za nią szczekają, gwizdają i wołają, że dobra z niej szmata i dali by jej penisa do wylizania.

Odpowiedz

tester

Wtorek, 29 września 2015, 20:00

Profesor Hańderek jeszcze nie zdejmowała majtek i nie wie czym się różni kobieta od mężczyzny.

Odpowiedz

Azory

Wtorek, 29 września 2015, 18:59

Te panie mówią o czasach dawno minionych albo... nie wiedzą co mówią.

Odpowiedz

Ala A.

Wtorek, 29 września 2015, 16:55

@Nika

Twoje chamstwo jest bardziej niebezpieczne niż mobbing i molestowanie razem wzięte.

Odpowiedz

złośliwa

Wtorek, 29 września 2015, 16:17

A ja mam nieodparte wrażenie, że kompleksy biją od Pań wypowiadających się w komentarzach, skoro dowartościowują je cmokania na ulicy....

Odpowiedz

Nika

Wtorek, 29 września 2015, 15:54

@Ala A.

Jak facet o Ciebie zabiega, to cmoka na Ciebie? Hmmm... Ciekawe formy "zabiegania" znasz. Na gwizdanie też reagujesz? Jak mój pies?

Odpowiedz

Wtorek, 29 września 2015, 15:18

Jestem facetem. Takie mamy czasy. Brak wychowania, podstawowej kultury tym skutkuje. No i wszechobecna aluzja do seksu w reklamach. Molestowanie i mobbing są widoczne. Apatia społeczna odbija się czkawką w wielu sferach życia.

Odpowiedz

Ala A.

Wtorek, 29 września 2015, 14:36

Jak facet na mnie popatrzy to już mnie molestuje? Ale to mi nie przeszkadza. Nawet niech cmoknie. To on wtedy zabiega o mnie a nie ja o niego.

Odpowiedz

c

Wtorek, 29 września 2015, 13:28

@Beata

Daj spokój. Ich kompleksy to całe ich życie.

Odpowiedz

arsen

Wtorek, 29 września 2015, 13:19

Dziewczyny, ubierajcie się w burki to nie będziecie "molestowane".

Odpowiedz

Beata

Wtorek, 29 września 2015, 12:52

Nie życzę sobie żeby w moim imieniu wypowiadały się osoby zakompleksione i bez poczucia własnej wartości.

Odpowiedz

iwona

Wtorek, 29 września 2015, 12:33

Pani profesor musi być bardzo nieszczęśliwą osobą.

Odpowiedz

Słuchaczka

Wtorek, 29 września 2015, 12:00

@Lucy

a ja głupszego komentarza dawno nie widziałam

Odpowiedz

Lucy

Wtorek, 29 września 2015, 11:37

Głupszej i szkodliwszej dla kobiet rozmowy nie słyszałam dawno.

Odpowiedz