|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Urszula Wolak poleca: „Ana, mon amour”

Tytuł filmu Netzera słusznie przywodzi na myśl nowofalowe dzieło Alaina Resnaisego pt. „Hiroshima, mon amour” opowiadające o zmaganiach głównej bohaterki z traumatycznymi wspomnieniami i żałobą po stracie ukochanego. Netzera zainspirował nie tylko temat poruszany przez francuskiego reżysera, ale też i zachwycająca forma jego filmu cechującego się nielinearną narracją, historią opowiadaną w strzępkach; wyrażającą wewnętrzne rozbicie bohaterki. W „Anie, mon amour” jest podobnie.

fot: materiały prasowe

Głównym tematem filmu jest depresja tytułowej protagonistki. Choroba znosi ją na społeczny margines i nie pozwala normalnie funkcjonować w relacji z mężczyzną. Oddany jej Toma przyjmuje jednak rolę opiekuna i proponuje Anie udział w psychoterapii. Dlaczego więc to właśnie jego poznajemy leżącego na kozetce u specjalisty? Odpowiedź na to pytanie przynosi dopiero przewrotny finał „Any, mon amour”, który wygląda tak jakby wymyślił go Zygmunt Freud – ojciec psychoanalizy.

Film Netzera jest dojmującą opowieścią o chorobie, o której mówi się, że trawi nie tyle ciało co duszę. Dotknięta nią Ana jest bezsilna i skazana na Tomę, który stopniowo traci kontrolę nad swoim zachowaniem i zamyka kobietę w złotej klatce czyniąc z miłośni do niej uzależnienie.

Za „Anę, mon amour” reżyser zdobył w tym roku Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie powracając po znakomitej „Pozycji dziecka” (nagrodzonej Złotym Niedźwiedziem na Berlinale) do interesujących go tematów (choć silnie umocowanych w rumuńskiej tradycji) dotykających też każdego z nas: złożonych relacji rodzinnych, dzieciństwa mającego wpływ na kształt naszego dorosłego życia czy macierzyństwa przybierającego u Netzera formę pułapki, z której nie sposób się uwolnić. „Ana, mon amour” jest też wreszcie pięknym romansem opowiedzianym bez ckliwego sentymentalizmy – z surowością charakteryzującą nowe kino Rumunii z powodzeniem podbijające od lat światowe festiwale.

 


Więcej o „Anie, mon amour” C. P. Natzera porozmawiamy w „Kinowyprawach” Radia Kraków dziś o godz. 18.30. Gościem Uli Wolak będzie Miłosz Stelmach, filmoznawca UJ i zastępca redaktora naczelnego w czasopiśmie „EKRANy”.

 

 

 

Urszula Wolak

100%
0%
WASZE KOMENTARZE

Liczba komentarzy: 0