Spośród oddanych głosów 220 było za odwołaniem wójta Ryszarda Goneta, 18 przeciw, a 2 głosy uznano za nieważne.
Komisarz wyborczy, Bartłomiej Migda informuje, w którym z czterech lokali wyborczych była najwyższa, a w którym najniższa frekwencja.
- Najwyższa frekwencja była w lokalu wyborczym w Izdebniku. Tam głosowało 189 osób. Najniższa frekwencja była w Jastrzębiej, gdzie głosowało 8 osób. Referendum przebiegało bez zakłóceń, nie było żadnych incydentów - mówi.
To mieszkańcy Izdebnika, gdzie najwięcej osób zagłosowało, byli inicjatorami przeprowadzenia referendum. W dwóch pozostałych lokalach wyborczych oddano kolejno 25 głosów w Lanckoronie i 18 w Skawinkach.
- Sam wynik odbieram pozytywnie. To był trudny czas dla mnie, dla pracowników i dla mieszkańców. Z ulgą to przyjąłem i z satysfakcją. Mieszkańcy potwierdzili, że nasz kierunek jest dobry. Tan mandat zaufania jest wegług mnie teraz mocniejszy - mówi w rozmowie z Radiem Kraków wójt Ryszard Gonet.
Inicjatorzy referendum chcieli odwołać wójta za niewywiązanie się z planów budowy basenu w Izdebniku. Wójt odpowiada, że to nie było jego "widzimisię", tylko analiza poparta pełną dokumentacją, która wykazała, że taka inwestycja jest zbyt droga dla gminy.
Przeprowadzenie referendum kosztowało gminę 40 tysięcy złotych. Wójt zapewnia, że pieniądze na ten cel zostały zabezpieczone w budżecie. Zapowiada, że chce kontynuować kierunek rozwoju gminy, który obrali wraz z radą; nie zabraknie też pieniędzy na inwestycje.
- Mamy duże plany w stosunku co do gminy. Taką inwetsycją są słynne ruiny zamku w Lanckoronie. W tym roku przeprowadzimy trzy projekty, żeby otworzyć to szerzej turystom. Poza tym jeden z projektów dotyczy typowo mieszkańców. Będzie to kino plenerowe - wymienia Ryszard Gonet.
"Dziękuję za spokój, rozwagę i odpowiedzialność"
Po ogłoszeniu wyników referendum głos zabrał wójt Lanckorony Ryszard Gonet. W opublikowanym oświadczeniu podziękował mieszkańcom za – jak podkreślił – „spokój, rozwagę i odpowiedzialność”.
Wójt zaznaczył, że choć referendum jest jednym z narzędzi demokracji, jego wynik i niska frekwencja pokazują, że mieszkańcy „potrafią patrzeć szerzej niż tylko przez pryzmat emocji, sporów i chwilowych napięć”.