-
Decyzja o niewpuszczeniu kibiców Wisły Kraków do Wrocławia może być – zdaniem Jadczaka – efektem nacisków środowisk pseudokibiców.
-
PZPN od kilku lat nie potrafi skutecznie rozwiązać problemu niewpuszczania kibiców gości na stadiony.
-
W polskiej piłce nadal mogą funkcjonować struktury pseudokibicowskie powiązane z przestępczością, m.in. handlem narkotykami.
-
Groźba walkowerów i kar finansowych może mieć realny wpływ na wyniki sportowe i walkę o awans.
-
Według Jadczaka sytuacja pokazuje słabość instytucji państwa i powrót do patologii znanych z lat 90.
- A
- A
- A
Szymon Jadczak o aferze wokół meczu Wisły ze Śląskiem: "Bandyci rządzą polską piłką"
"Bandyci znów mają najwięcej do powiedzenia w polskiej piłce" – mówił na naszej antenie Szymon Jadczak, dziennikarz śledczy Wirtualnej Polski. Jego zdaniem za decyzją o niewpuszczeniu kibiców Wisły Kraków na mecz ze Śląskiem Wrocław stoją środowiska pseudokibiców, a sprawa pokazuje bezradność instytucji państwa i władz piłkarskich. "W polskiej piłce często jest tak, że piłkarze udają, że grają; trenerzy udają, że trenują; działacze udają, że działają. I tak to wszystko się kręci" - podsumował Jadczak.Dlaczego według pana Wisła Kraków nie pojedzie na mecz ze Śląskiem Wrocław?
- Wydawało się, że to już niemożliwe, ale bandyci znowu mają najwięcej do powiedzenia w polskiej piłce. O ile w Krakowie udało się oczyścić klub z wpływów bandytów i pseudokibiców, o tyle we Wrocławiu – jak się okazuje – mają najwięcej do powiedzenia i stoją za decyzją podjętą przez władze Śląska, żeby nie wpuścić kibiców Wisły.
Kluby są słabe
Wiceminister sportu Ireneusz Raś zapytany przez reportera Radia Kraków, czy na stanowisko władz Śląska mogli wpłynąć pseudokibice, przyznał, że nie jest w stanie tego jednoznacznie wykluczyć. Pan także apelował w mediach społecznościowych do premiera Donalda Tuska, że czas coś z tym zrobić. Co miał pan na myśli?
- Wina leży po wielu stronach. Przede wszystkim problem niewpuszczania kibiców Wisły Kraków trwa od trzech, czterech lat. PZPN miał tyle czasu, żeby go rozwiązać. Gdyby wprowadzono przepisy nakładające na klub, który nie wpuszcza kibiców gości, karę walkowera albo zamknięcia stadionu, dziś nie mielibyśmy tego problemu.
Jest też druga kwestia. Prezes PZPN Cezary Kulesza twierdzi, że prezes Śląska Wrocław Remigiusz Jezierski mówił o groźbach pod swoim adresem. Tymczasem sam Jezierski później stwierdził, że żadnych gróźb nie było i że prezes PZPN kłamie. To pokazuje, że mamy sytuację, w której polską piłką rządzą ludzie niepoważni, nieodpowiadający za swoje słowa i czyny.
Jeśli PZPN rzeczywiście nałoży na Śląsk Wrocław karę finansową (od miliona złotych wzwyż), to pojawia się pytanie o odpowiedzialność prezesa klubu. Bo oznaczałoby to narażenie klubu na poważne straty tylko po to, żeby dać satysfakcję bandytom z Wrocławia. To dla mnie niewyobrażalne.
Czy działalność pseudokibiców w Polsce nadal bywa przykrywką dla nielegalnych interesów, jak handel narkotykami?
- Tu niewiele się zmienia. Narkotyki płyną z krajów Ameryki Południowej, u nas produkuje się narkotyki syntetyczne, a pseudokibice i struktury mafijne, które tworzą, są doskonałym kanałem dystrybucji. Kto ma pieniądze, ten ma też władzę. Niestety przekłada się to na kluby, które są słabe i którym – jak widać – nie zawsze pomagają policja czy inne służby.
Prezes Śląska powinien mieć na tyle zaufania do państwa i policji, żeby zgłosić ewentualne groźby. Z jakiegoś powodu jednak tego nie zrobił.
Wszyscy udają
Od trzech lat, od tragicznych wydarzeń w Radłowie, kibice Wisły nie są wpuszczani na niektóre stadiony. Czy naprawdę nie ma przepisów, które mogłyby to zakończyć?
- PZPN wprowadził jedynie kosmetyczne zmiany w przepisach, żeby pokazać, że coś robi. Okazało się jednak, że niczego to nie zmieniło. W polskiej piłce często jest tak, że piłkarze udają, że grają; trenerzy udają, że trenują; działacze udają, że działają. I tak to wszystko się kręci.
Piłka nożna staje się coraz bardziej profesjonalna i zasilana większymi pieniędzmi. Czy właściciele klubów mogą sobie pozwolić na takie sytuacje?
- Mówimy o profesjonalizacji, ale potem przychodzi jeden czy drugi kibol i mówi „sprawdzam”. I nagle okazuje się, że ta profesjonalizacja istnieje tylko w naszych marzeniach.
Co może się teraz wydarzyć? PZPN zapowiada kary dla obu klubów. A jeśli Wiśle zabraknie punktów do awansu?
- Nie chcę sobie wyobrażać sytuacji, w której przy zielonym stoliku rozstrzyga się, kto awansuje, a kto nie. To byłby powrót do najgorszych czasów w polskiej piłce – do epoki „Fryzjera” i ustawiania meczów. Mówimy o profesjonalizacji, ale gdy zdrapiemy sreberko z oficjalnych komunikatów i wizerunku klubów w mediach społecznościowych, okazuje się, że wciąż mamy do czynienia z poważną patologią.
Odra Opole zapowiedziała, że wpuści kibiców Wisły na kolejny mecz. Czy to może coś zmienić?
- Może być tak, że jedne kluby będą wpuszczać kibiców Wisły, a inne nie. Zobaczymy, czy sytuacja ze Śląskiem kogoś przestraszy, czy raczej rozzuchwali. Trudno przewidywać zachowanie środowiska pseudokibiców – to grupa kompletnie nieprzewidywalna, czasem działająca wręcz autodestrukcyjnie wobec własnych klubów.
Czy politycy powinni w tej sprawie zareagować?
- Uważam, że tak. Jeśli mamy policję, służby, prokuraturę i ministrów, a ostatecznie decyzję o tym, czy kibice wejdą na stadion, podejmuje prezes klubu pod wpływem kilku bandytów, których wszyscy się boją, to znaczy, że coś jest bardzo nie tak. To po prostu ośmiesza państwo.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
10:32
Kolorowy parowóz znów budzi emocje. Jest petycja o jego przemalowanie
-
10:31
Kandydaci na prezydenta Krakowa wciąż bez porozumienia w sprawie debaty. Spór o udział mediów
-
08:33
Dominik Jaśkowiec (KO) do Łukasza Gibały: „Nie idź drogą Jacka Majchrowskiego”
-
08:16
Tarnów się roweryzuje. Będą ścieżki na kilku ulicach i w Polach Klikowskich
-
07:53
"Siła Fotografii" w Nowohuckim Centrum Kultury. Najważniejsze historie zapisane w kadrze
-
07:13
Moskwa pierze, Pekin płucze. Jak rosyjska propaganda o Polsce dostaje chińską metkę
-
06:36
Paliwa mogą potanieć już w weekend. Karol Nawrocki podpisał ustawę o zyskach koncernów paliwowych
-
06:14
Słoneczny i ciepły piątek w Małopolsce. Nawet 23 stopnie Celsjusza
-
22:05
Nie tylko Tatry i termy. Co naprawdę wiemy o Słowacji?
-
21:13
Prezes PAN: bez inwestycji nie dogonimy naukowych liderów
-
18:45
Podziemna trasa pod katedrą w Tarnowie. Badania potwierdziły stabilność gruntu
-
18:23
Kibice Wisły nie wejdą na mecz z Legią? Ekstraklasa zabiera głos: "Odrzucamy emocje, czekamy na dokumenty"
-
17:42
Dwie sprawy w trybie wyborczym w Krakowie. Sąd zajmie się wypowiedziami Gibały i Piątkowskiej
-
17:28
5 najlepszych debiutów prozatorskich ubiegłego roku. Kto otrzyma 12. Nagrodę Conrada?
-
17:14
O życiu z młodym sportowcem...pod jednym dachem
-
16:52
Zakupy przenoszą się do social mediów. TikTok Shop testuje w Polsce model, który w Azji stał się codziennością
-
16:05
"Na Rauszu" w STU. Teatralna odsłona zdobywcy Oscara
-
15:31
Auta wypadają z zakrętów w Karniowicach. Mieszkańcy ostrzegają banerami
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 16 - Szpital na kolejowym szlaku
-
15:05
Migrena to nie „zwykły ból głowy”. Co naprawdę może pomóc?