Krakowski Festiwal Tańca od kilku lat udowadnia, że taniec współczesny nie jest sztuką zarezerwowaną wyłącznie dla znawców. To przestrzeń spotkania – artystów z publicznością, różnych kultur, doświadczeń i sposobów patrzenia na ciało oraz ruch. Tegoroczna edycja ponownie połączy spektakle sceniczne, warsztaty, rozmowy i wydarzenia wychodzące poza mury Nowohuckiego Centrum Kultury.
Co roku przygotowujemy spektakle polskie i zagraniczne, ale festiwal to także bardzo bogaty program edukacyjny – mówią.
Wśród propozycji znalazły się warsztaty zarówno dla osób początkujących, jak i bardziej doświadczonych tancerzy, zajęcia z narzędzi choreograficznych, warsztaty dla osób 60+ oraz laboratorium choreograficzne skierowane do mieszkańców Nowej Huty. Hasło tegorocznego festiwalu, "Przynależność", jest obecne w wielu prezentowanych spektaklach. Chodzi o różne jej znaczenia: od lokalnego zakorzenienia, przez tożsamość narodową, aż po przynależność do grup i społeczności.
Zastanawiamy się nad tym, jak określamy siebie, z czym się utożsamiamy i jakie wspólnoty wybieramy lub w jakich się znajdujemy, ale nie traktujemy przynależności wyłącznie jako czegoś pozytywnego. Chcemy ją także kwestionować i zadawać pytania – dodają.
Program festiwalu tworzy sześć kuratorek, które wspólnie przyglądają się współczesnym zjawiskom w sztuce tańca. W centrum ich zainteresowania znalazły się historie osobiste, lokalne tradycje oraz sposoby, w jakie artyści przetwarzają własne doświadczenia i dziedzictwo kulturowe. Tegoroczny festiwal pokazuje, że współczesny taniec coraz częściej przekracza granice gatunków. Ruch spotyka się tu z muzyką, śpiewem, teatrem i sztukami wizualnymi. W spektaklu "Taranto Aleatorio" widzowie usłyszą energię flamenco i mocny głos artystki, która łączy tradycję z nowoczesnym językiem scenicznym. W "And" Charlotte McLean wykorzystuje szkockie tańce i własne kulturowe doświadczenia.