Przyjęta kwalifikacja prawna postanowienia o wszczęciu śledztwa to uszkodzenie mienia - kapliczek wpisanych do rejestru zabytków i obraza uczuć religijnych. Prokuratura nadzoruje czynności procesowe w tej sprawie. Na razie nie został wytypowany sprawca tego przestępstwa. Nie zabezpieczono nagrań z monitoringu. Kontynuowane są czynności mające na celu ustalenie sprawcy. Są przesłuchiwani świadkowie
- mówi prokurator Tomasz Waszczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Sprawcy grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.
Kalwaryjscy Bernardyni zaraz po zniszczeniu kapliczek, wydali oświadczenie, w którym sprzeciwiają się dewastacji obiektów kultu, które są jednocześnie unikalnymi zabytkami wpisanymi na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. "Każdy atak na to miejsce jest uderzeniem w naszą wspólną historię i wartości". Duchowni zaapelowali też do pielgrzymów oraz mieszkańców okolicy o szczególną czujność i zgłaszanie wszelkich niepokojących zachowań zauważonych na terenie dróżek.
Sanktuarium powstało na początku XVII wieku z inicjatywy Mikołaja Zebrzydowskiego, który przekazał opiekę nad miejscem Bernardynom. Klasztor i kościół zostały wzniesione w latach 1604-1609. Wokół świątyni wybudowano dróżki. To zespół 42 barokowych i manierystycznych kaplic oraz kościołów, wkomponowanych w krajobraz na przestrzeni około 7 km. Przypominają one kompozycją msze święte w Jerozolimie.