Na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęły się badania poświęcone dobrostanowi pracowników nauki. Fot. pexels
Badania mają pokazać, jak środowisko pracy wpływa na zdrowie psychiczne
Na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczęły się badania poświęcone dobrostanowi pracowników nauki. Projekt „Zdrowa Akademia” nie koncentruje się na diagnozowaniu zaburzeń psychicznych, ale na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób organizacja pracy wpływa na kondycję psychiczną osób tworzących środowisko akademickie.
Jak podkreślał w Radiu Kraków prof. Hubert Kaszyński z Wydziału Filozoficznego UJ, nie chodzi o przenoszenie wniosków z badań prowadzonych w innych grupach zawodowych, ale o zrozumienie specyfiki pracy na uczelni.
– „To, co jest istotne i niepokojące, to zastanowić się, w jakim stopniu na naszą kondycję psychiczną wpływa to, w jakich warunkach pracujemy” – mówił.
Zdaniem naukowców ważnym elementem są rozwiązania organizacyjne. Wśród nich wymieniają m.in. rozwijanie podstawowych kompetencji dotyczących zdrowia psychicznego oraz tworzenie środowiska pracy, które sprzyja poczuciu bezpieczeństwa, sprawczości i sensu wykonywanych obowiązków.
Profilaktyka ma być ważniejsza niż reagowanie na kryzys
Magdalena Pająk, psycholog, psychoterapeuta i przedstawicielka Studenckiego Ośrodka Wsparcia i Adaptacji Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwracała uwagę, że coraz więcej osób rozpoczyna studia z problemami emocjonalnymi narastającymi jeszcze przed wejściem na uczelnię.
Jednocześnie podkreślała, że odpowiedzialnością współczesnego uniwersytetu jest tworzenie miejsca sprzyjającego nie tylko zdobywaniu wiedzy, ale również rozwojowi społecznemu i budowaniu kompetencji miękkich.
SOWA wspiera osoby znajdujące się w kryzysie emocjonalnym, prowadzi warsztaty dla pracowników oraz działania edukacyjne dotyczące zdrowia psychicznego. Kierunek dalszego rozwoju jest jednak jeden.
– „Jak ktoś mnie pyta, jakie jest rozwiązanie, to mówię: po pierwsze profilaktyka, po drugie profilaktyka i po trzecie profilaktyka” – podkreślała Magdalena Pająk.
O dobrostan odpowiada cała społeczność akademicka
Autorzy projektu przekonują, że troska o zdrowie psychiczne nie może spoczywać wyłącznie na psychologach czy wyspecjalizowanych jednostkach uczelni. Ich zdaniem wpływ na dobrostan mają codzienne relacje, sposób zarządzania i kultura organizacyjna.
Prof. Hubert Kaszyński zaznaczał, że za atmosferę panującą na uczelni odpowiada każdy członek społeczności akademickiej – od władz uczelni po pracowników administracyjnych.
Badania mają zakończyć się rekomendacjami dotyczącymi funkcjonowania uczelni. Pierwsza z nich pojawia się już dziś.
– „Rozmawiajmy o zdrowiu psychicznym, rozmawiajmy o własnej odpowiedzialności, gdziekolwiek w tej organizacji się znajdujemy, bo mamy istotny wpływ na dobrostan innych ludzi” – apelował prof. Hubert Kaszyński.
Profesor zwrócił jednocześnie uwagę na szerszy kontekst funkcjonowania polskich uczelni. Jak zauważył, mimo kilkuletniego zamrożenia nakładów na naukę polskie środowisko akademickie osiąga bardzo dobre wyniki na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem warto jednak zadać pytanie o cenę tych sukcesów.
– „Świetnie, że nam się to udało. Oto kolejny wysiłek, kolejne zaciskanie pasa i pokazanie: stać nas na zrobienie świetnych wyników. Ale ja stawiam pytanie: jakie są koszty?” – mówił.
W jego ocenie rosnąca liczba problemów ze zdrowiem psychicznym wśród studentów może być sygnałem, że refleksji wymaga nie tylko sytuacja samych młodych ludzi, ale sposób funkcjonowania całej uczelni jako organizacji.