-
Liczba studentów zagranicznych w Polsce spada, mimo ambitnych planów ich zwiększania.
-
UJ ma wyższy poziom umiędzynarodowienia niż średnia krajowa, głównie dzięki kierunkom medycznym.
-
Wspólne programy studiów i dyplomy europejskie mogą przyciągać studentów z różnych krajów.
-
Uczelnie mogą odegrać ważną rolę w przemyślanej polityce migracyjnej i rynku pracy.
- A
- A
- A
Czy studenci z zagranicy zmienią polskie uczelnie?
– „Nie ratowałbym uczelni wyłącznie studentami z zagranicy” – podkreśla prof. Jarosław Górniak. Na antenie Radia Kraków mówił o możliwościach umiędzynarodowienia polskich uczelni i barierach w przyciąganiu młodych ludzi z innych krajów.Studenci z zagranicy nie uratują wszystkiego
Strategia Ministerstwa Nauki zakłada, że za dziesięć lat nawet 25 procent studentów w Polsce mają stanowić obcokrajowcy. Zdaniem prof. Jarosława Górniaka to plan bardzo ambitny, zwłaszcza w świetle ostatnich danych.
– „Po dynamicznym wzroście liczby studentów zagranicznych zaczęliśmy notować spadki w dwóch ostatnich rekrutacjach” – wskazuje. W skali kraju udział obcokrajowców w roku akademickim 2024/2025 wyniósł około 8,5 procent, a ich liczba spadła z ponad 38 tysięcy do nieco ponad 32 tysięcy w ciągu dwóch lat. Na sytuację wpływają m.in. zmiany w polityce wizowej.
Profesor podkreśla jednak, że umiędzynarodowienie nie powinno być traktowane wyłącznie jako sposób na łagodzenie skutków niżu demograficznego. – „Przez jakiś czas będziemy mieli bardzo wiele do zrobienia także wobec własnych studentów, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość kształcenia” – zaznacza.
UJ powyżej średniej. Co przyciąga studentów?
Na tle ogólnopolskim Uniwersytet Jagielloński wypada lepiej niż średnia. Studenci zagraniczni stanowią tam niemal 15 procent wszystkich studiujących. – „To m.in. efekt dużej popularności kierunku lekarskiego w języku angielskim” – mówi prof. Górniak.
Program ten przyciąga studentów m.in. z Norwegii, Stanów Zjednoczonych czy Kanady. Decyduje o tym poziom kształcenia oraz akredytacje umożliwiające wykonywanie zawodu lekarza w wielu krajach. Obok medycyny zainteresowaniem cieszą się także inne kierunki prowadzone po angielsku, ale na UJ studiuje również wielu cudzoziemców wybierających programy w języku polskim.
Profesor zwraca uwagę, że Polska nie będzie łatwym wyborem dla studentów z krajów o wysokim statusie materialnym, którzy często preferują uczelnie w państwach anglojęzycznych. Są jednak dziedziny, w których polskie szkoły wyższe mogą skutecznie konkurować.
Wspólne dyplomy i nowe kierunki
Wśród kierunków, które mogą przyciągać studentów z różnych krajów, prof. Górniak wymienia programy realizowane we współpracy międzynarodowej. Przykładem jest wspólny licencjat z zakresu studiów europejskich, prowadzony w ramach aliansu Una Europa i zakończony dyplomem sygnowanym przez kilka renomowanych uczelni.
Podobnie funkcjonują studia związane ze zrównoważonym rozwojem czy kierunki realizowane wspólnie z uniwersytetami w Pradze i Leuven. Potencjał mają także nauki ścisłe – matematyka, informatyka oraz zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją. – „Tworzymy bazę zarówno dla kierunków społecznych, jak i przyrodniczo-ścisłych” – mówi prorektor UJ.
Jak zatrzymać absolwentów w Polsce?
Jak sprawić, by zagraniczni absolwenci zostawali w Polsce po studiach? Zdaniem prof. Górniaka decyduje o tym kilka czynników: pozycja uczelni, jakość oferty dydaktycznej i jej rozpoznawalność na świecie.
– „Będziemy rywalizować globalnie o talenty” – podkreśla.
Jego zdaniem przyciąganie studentów to jeden z najlepszych sposobów pozyskiwania przyszłych pracowników: osób już sprawdzonych, znających język i realia życia w Polsce.
Gość Radia Kraków zaznacza, że uczelnie mogą stać się uporządkowanym kanałem migracyjnym, ale wymaga to spójnej polityki państwa. – „To musi być działanie obejmujące nie tylko szkolnictwo wyższe, ale też rynek pracy i inne resorty” – dodaje.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
20:04
Bizonem z Krakowa do Poznania. Ponad 400 kilometrów, by pomóc rodzinie
-
19:26
Krakowskie Forum Sportu - szansą dla wszystkich!
-
19:26
Wpadka Bocheńczaka i tarcia w Konfederacji. "Ruch Narodowy umył ręce od tej kampanii"
-
18:00
Pewne otwarcie mistrzostw Europy. Polska pokonuje Portugalię 3:0
-
18:00
Prawie 72 proc. Krakowian popiera SCT, ale pod jednym warunkiem
-
17:41
Coraz więcej osób chce mieszkać pod Tarnowem. Skrzyszów szybko się rozbudowuje
-
17:04
Krzysztof Głuchowski nie wystartuje w konkursie na dyrektora Teatru Słowackiego
-
16:59
Mieszkania dla młodych i „domy pogodnej jesieni”. Propozycje Sławomira Pietrzyka
-
16:46
"Fantastyczne siostry Kogut: Józefa, Maria i Zofia" w niezwykłym albumie wydanym przez MEK
-
16:19
8 premier w sezonie 2026/2027 na scenach Teatru im. Słowackiego
-
16:16
Rekordowy wstrząs w kopalni Janina w Libiążu. "Cały blok się chwiał"
-
15:23
Nabór wniosków w konkursie #ekoLIDERZY 2026
-
15:09
WIELE PERSPEKTYW, WSPÓLNE EMOCJE – 4. FESTIWAL KULTURY WRAŻLIWEJ
-
14:55
Gra z Kantorem 2026: Francja Cricoteka wrzesień, listopad 2026
-
14:55
Picasso i polski design w Muzeum Narodowym w Krakowie
-
14:49
Smoki wracają. I mają jeszcze więcej do powiedzenia.
-
14:30
Więcej niż sport, więcej niż kino. Pierwsza edycja Kraków Sport Film Fest
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 12 - Św. Łazarz – serce krakowskiej medycyny