Uwiedzie was kolorami i architekturą, zapachem i smakiem nie mającej sobie równej kawy, dźwiękami i energetyką czarnej Afryki, a nawet najsmaczniejszymi frytkami świata. Jednocześnie przybliży życiowe losy i poezję wielkiego francuskiego poety Artura Rimbaud, który mieszkał tu w latach 1880-1891, po świadomej ucieczce z paryskich salonów, zajmując się… handlem bronią i amunicją.
Jednocześnie wędrówka po tym mieście wschodniej Etiopii pozwoli zanurzyć się w atmosferze mistycznego islamu. Nie każdy wie, że muzułmanie uważają Harar za święte miasto islamu. Oczywiście, chodzi o medynę leżącą w granicach historycznych murów.
HARAR miał swoje złote lata. Rozłożone na Wyżynie Somalijskiej miasto (na wysokości 1885 metrów n.p.m.) przez prawie dwa stulecia stanowiło (od X wieku) odrębne państwo, a w XVI wieku stało się niezależnym sułtanatem. Dopiero w 2 połowie XIX stulecia Harar został włączony do Etiopii.
Pełne skarbów kultury, meczetów i sufickich grobów, ufortyfikowane miasto znalazło się, w 2006 roku, na światowej liście UNESCO. Jest spadkobiercą ciekawej i ważnej kultury Ludu Harari. Jej częścią jest m.in. tradycyjna, fusion i współczesna muzyka, przy której już w niedzielę, 5 lipca o godz. 13.05, będziemy wędrować z „Południkiem Café” ścieżkami egzotycznego i magicznego Hararu.
ELŻBIETA I ANDRZEJ LISOWSCY