Jak odróżnić żart od wyśmiewania, zwykłą kłótnię od przemocy rówieśniczej? Jak pomóc dziecku, które jest odrzucane przez grupę, i dodać odwagi temu, które jest świadkiem krzywdzenia kolegi lub koleżanki? O tym, jak wspierać najmłodszych w trudnych sytuacjach, opowiada Urszula Młodnicka – psycholożka dziecięca i autorka siódmej części serii o Pinku, zatytułowanej „Nie daj się, Pinku. Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani”.
Koło ratunkowe dla dzieci i rodziców
Seria o Pinku ma wspierać i wzmacniać dzieci w trudnych sytuacjach. Urszula Młodnicka, psycholożka dziecięca, a zarazem mama, od dawna obserwowała, jak wiele emocji i problemów związanych z relacjami rówieśniczymi dzieci przynoszą ze szkoły do domu. Temat hejtu, złożony i wielowymiarowy, stał się naturalnym punktem wyjścia do napisania kolejnej części cyklu.
„Nie daj się, Pinku” to książka nie tylko dla najmłodszych, ale również dla ich rodziców. Dorośli uczą dzieci czytać, pisać i liczyć, dbają o ich szkolne osiągnięcia i pomagają odnaleźć się w nowym środowisku. Znacznie rzadziej przygotowują je jednak do radzenia sobie z trudnymi emocjami, konfliktami i krzywdzącymi zachowaniami. Nierzadko dopiero wtedy, gdy pojawia się problem, zaczynają zastanawiać się, jak zareagować.
Autorka chce dać rodzicom konkretne wskazówki, które pomogą im odnaleźć się w takich sytuacjach. Książka, podobnie jak pozostałe części serii, ma formę dialogu. Pokazuje, jak wspierać dziecko zarówno wtedy, gdy doświadcza poważnej przemocy, jak i w codziennych konfliktach z kolegami czy koleżankami.
Ważne jest przy tym stopniowe działanie. Najpierw warto pomóc dziecku zdobyć umiejętności potrzebne do poradzenia sobie z problemem i dać mu przestrzeń do samodzielności. Jeśli jednak sytuacja się nie poprawia, konieczna może być interwencja dorosłych, rozmowa z wychowawcą, dyrekcją i innymi przedstawicielami szkoły. Uważność i cierpliwość nie mogą oznaczać bagatelizowania krzywdy.
Kiedy żart przestaje być zabawny?
Pisząc o hejcie, Urszula Młodnicka korzysta z rozmów z dziećmi i dorosłymi, historii z codziennego życia oraz opracowań ekspertów. Wiedzę tę przekłada na język zrozumiały dla młodszych czytelników. Punktem wyjścia są sytuacje, które mogą wydarzyć się w każdej szkole i w każdej grupie rówieśniczej.
Jedną z nich jest wyśmiewanie. Dzieci nie zawsze potrafią rozpoznać, kiedy żart przestaje być niewinną zabawą. Podstawowa różnica polega na tym, że w żarcie wszyscy uczestnicy mogą czerpać przyjemność z sytuacji, natomiast wyśmiewanie odbywa się kosztem konkretnej osoby, dla której nie jest ono zabawne.
Autorka zwraca też uwagę na przemoc relacyjną, trudną do zauważenia zarówno przez dzieci, jak i przez dorosłych. Może przejawiać się w pozornie drobnych zachowaniach: pomijaniu kogoś podczas zabawy, niezapraszaniu do grupy, ignorowaniu czy celowym wykluczaniu z kontaktów. Dziecko, które doświadcza takich sytuacji, może zacząć myśleć, że to z nim jest coś nie tak.
Dlatego jednym z najważniejszych przesłań książki jest przekonanie, że krzywdzące zachowanie innych nie jest winą osoby, która go doświadcza. Dzieci często biorą do siebie negatywne komentarze i zaczynają podważać własną wartość. Potrzebują więc jasnego komunikatu: to, że ktoś ci dokucza, nie oznacza, że jest z tobą coś nie tak.
W książce pojawia się również zdanie: „Twoja wartość nie bierze się z porównań, Pinku”. To ważna wskazówka w świecie, w którym dzieci nieustannie zestawiają swoje osiągnięcia, umiejętności i wygląd z tym, co mają lub potrafią inni. Także dorośli, często nieświadomie, wzmacniają ten mechanizm, pytając o oceny, wyniki zawodów czy osiągnięcia kolegów. Tymczasem zawsze znajdzie się ktoś, kto w określonej dziedzinie będzie lepszy. Jeśli poczucie własnej wartości opiera się wyłącznie na porównaniach, łatwo je zachwiać.
Świadek przemocy też ma znaczenie
W „Nie daj się, Pinku” ważne miejsce zajmuje nie tylko osoba doświadczająca przemocy, ale również jej świadek. Reakcja otoczenia może mieć duże znaczenie dla dalszego przebiegu sytuacji. Brak sprzeciwu bywa odbierany przez sprawcę jako przyzwolenie, dlatego warto uczyć dzieci, że nawet niewielki gest może wesprzeć osobę krzywdzoną.
Nie oznacza to, że każde dziecko powinno bezpośrednio konfrontować się z osobą stosującą przemoc, zwłaszcza jeśli obawia się, że samo stanie się jej celem. Czasem wystarczy zaprosić odrzucaną osobę do wspólnej zabawy, okazać jej zainteresowanie albo powiedzieć, że nie jest sama. Takie gesty nabierają szczególnego znaczenia w sytuacjach, w których przemoc zaczyna się od izolowania jednej osoby i nastawiania przeciwko niej reszty grupy.
Istotnym elementem edukacji jest również rozróżnienie skarżenia od zgłaszania krzywdy. Dzieci często boją się, że powiedzenie dorosłemu o niewłaściwym zachowaniu zostanie uznane za donoszenie. Tymczasem czym innym jest informowanie o drobnym przewinieniu, a czym innym zwrócenie się po pomoc, gdy ktoś jest krzywdzony. Celowe zniszczenie pracy koleżanki czy doprowadzanie jej do płaczu to sytuacje, w których reakcja jest uzasadniona.
Konflikt to nie zawsze przemoc
Autorka nie zachęca dzieci do unikania wszelkich sporów. Konflikty są naturalną częścią relacji, szczególnie wtedy, gdy najmłodsi rozpoczynają naukę i uczą się funkcjonowania w nowej grupie. Kłótnia o zasady zabawy czy niezgoda na zachowanie kolegi mogą stać się okazją do poznania wzajemnych potrzeb i wypracowania porozumienia.
Trzeba jednak umieć odróżnić konflikt od przemocy rówieśniczej. Znaczenie mają przede wszystkim nierównowaga sił, intencja krzywdzenia oraz powtarzalność zachowań. Konflikt może wynikać z odmiennego zdania i dotyczyć dwóch osób, które mogą przedstawić swoje racje. W przypadku przemocy jedna ze stron znajduje się w gorszej sytuacji, a krzywdzące zachowania się powtarzają.
To rozróżnienie pozwala uniknąć dwóch skrajności: bagatelizowania przemocy oraz traktowania każdej dziecięcej sprzeczki jako poważnego zagrożenia.
Dlaczego warto rozmawiać o hejcie już w pierwszych klasach?
Książka jest przeznaczona przede wszystkim dla dzieci od pierwszej do trzeciej klasy szkoły podstawowej. To czas, w którym kształtują się relacje rówieśnicze, a dzieci uczą się zasad wspólnego funkcjonowania. Jak podkreśla Urszula Młodnicka, budowanie więzi w klasie i poczucia wspólnoty może mieć znaczenie dla ograniczania wzajemnego dokuczania. Im więcej dzieci łączy i im silniejsze są ich relacje, tym trudniej o wykluczanie i przemoc.
„Nie daj się, Pinku” ma pomóc najmłodszym rozpoznawać krzywdzące zachowania, dbać o siebie, reagować na przemoc i szukać pomocy, gdy jest potrzebna. To również wskazówka dla dorosłych, by nie czekać na pojawienie się problemu, ale wcześniej rozmawiać z dziećmi o emocjach, granicach i odpowiedzialności za własne zachowanie.
Urszula Młodnicka jest psycholożką dziecięcą i autorką serii książek o Pinku. Siódma część cyklu, „Nie daj się, Pinku. Książka o hejcie i o tym, jak dbać o siebie, gdy ktoś nas rani. Dla dzieci i dla rodziców trochę też”, poświęcona jest rozpoznawaniu przemocy rówieśniczej i sposobom radzenia sobie z trudnymi sytuacjami.