Jak ustalili policjanci z Miechowa, kobieta od maja 2022 do listopada 2025 roku wielokrotnie prosiła kolegę z pracy o pożyczki. Jednorazowo otrzymywała od 50 do 3 tysięcy złotych. Wykorzystywała przy tym jego życzliwość i współczucie, przekonując, że pieniądze są jej potrzebne na bieżące wydatki.
Śledczy ustalili, że łączna kwota pożyczek wyniosła 114 tysięcy złotych. Kobieta nie zwróciła żadnej części pieniędzy. Usłyszała 120 zarzutów oszustwa, do których przyznała się częściowo. Kwestionowała wysokość zadłużenia, tłumacząc między innymi, że kolega nie domagał się zwrotu pieniędzy.
56-latka była już wcześniej karana za podobne przestępstwa, dlatego będzie odpowiadać w warunkach recydywy. Akt oskarżenia trafił do Prokuratury Rejonowej w Miechowie. O jej winie i ewentualnej karze zdecyduje sąd.