Naddniestrze to państwo nie-państwo. Postradziecka enklawa, która od 30 lat jest solą w oku Mołdawii, ale też Rumuni i Ukrainy. Przylepiony do Dniestru pas ziemi ma 200 km długości i tylko kilkanaście kilometrów szerokości.
Opowiemy, jak doszło do powstania tej resztówki po ZSRR, gdzie nadal stoją pomniki Lenina, błyszczą czerwone gwiazdy, a rosyjska flaga jest traktowana na równi z naddniestrzańską. Wszystko to nie przeszkadza w ożywionym handlu, przede wszystkim z krajami Unii Europejskiej.
Rozmawiamy też o odleglej przyszłości tych ziem, które po części do II rozbioru były integralną częścią I Rzeczpospolitej, a jeszcze wcześniej Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jeśli tak jak nas zawsze fascynowały Was sienkiewiczowskie opisy naddniestrzańskiego krajobrazu, stepów i stanic na kresowych rubieżach, to warto posłuchać, jak bardzo zmienił się tamten świat.