Szef MON podkreślił, że sam zakup samolotów nie wystarcza. Konieczne jest również stworzenie infrastruktury i zaplecza umożliwiającego wykorzystanie ich możliwości.
– Zakup i podpisanie kontraktu to jedno. Stworzenie warunków do funkcjonowania to drugie. Bez samolotów do tankowania i transportu w powietrzu nie bylibyśmy w stanie w pełni wykorzystać F-35. Bardzo się cieszę, że do 2030 roku do Polski trafią cztery takie maszyny – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska i Hiszpania planują wspólny zakup co najmniej siedmiu Airbusów A330 MRTT w ramach programu SAFE. Cztery maszyny mają trafić do polskich sił zbrojnych do 2030 roku.
F-35 to amerykańskie wielozadaniowe myśliwce piątej generacji o obniżonej wykrywalności. Mogą osiągać prędkość ponad 2 tys. km/h. Do tej pory w Polsce stacjonowały trzy takie samoloty.