- Spór o historię wpływa na relacje Polski i Ukrainy, ale zdaniem prof. Macieja Zakrzewskiego nie powinien przesłaniać wspólnych interesów obu państw, zwłaszcza w obliczu rosyjskiej agresji.
- Rosja korzysta na wzajemnych napięciach, dlatego eskalacja konfliktu wokół Wołynia i UPA jest niekorzystna zarówno dla Polski, jak i Ukrainy.
- Porozumienie polityczne powinno wyprzedzać historyczne pojednanie – tak było m.in. w przypadku relacji francusko-niemieckich po II wojnie światowej.
- Potrzebny jest stały dialog i działania państwa, które będą łagodzić narastające antyukraińskie nastroje oraz wspierać budowanie dobrych relacji między Polakami i Ukraińcami.
- A
- A
- A
Historia kontra polityka. Co naprawdę zagraża relacjom Polski i Ukrainy?
"Rosja z optymizmem patrzy na narastający konflikt" – ostrzega prof. Maciej Zakrzewski. W ocenie historyka spory wokół Wołynia i UPA coraz mocniej wpływają na relacje Polski i Ukrainy, choć oba kraje mają dziś więcej wspólnych interesów niż powodów do wzajemnej niechęci.Jeszcze trzy lata temu wydawało się, że rosyjska inwazja na Ukrainę stworzyła fundament pod nowy rozdział w relacjach polsko-ukraińskich. Polacy masowo zaangażowali się w pomoc uchodźcom, a polityczne relacje między Warszawą i Kijowem osiągnęły niespotykany wcześniej poziom bliskości. Dziś jednak coraz częściej wracają pytania o Wołyń, działalność UPA i sposób, w jaki Ukraińcy odnoszą się do swojej historii. Czy właśnie te kwestie stanowią największe zagrożenie dla wzajemnych relacji?
Zdaniem prof. Macieja Zakrzewskiego z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II problem jest znacznie bardziej złożony. Nie sama historia zagraża dziś relacjom Polski i Ukrainy, ale sposób, w jaki jest ona wykorzystywana w bieżącej polityce.
Kwestie historyczne coraz bardziej, zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, są traktowane priorytetowo i mają fundamentalne znaczenie, jeśli chodzi o kwestie porozumienia polsko-ukraińskiego
– zauważa historyk.
Wojna nie zakończyła sporów o Wołyń i UPA
W ostatnich tygodniach emocje ponownie rozgrzała decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotycząca nadania imienia Bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych. Dla wielu Polaków był to gest niezrozumiały i bolesny. Jednocześnie po stronie ukraińskiej pamięć o UPA pozostaje częścią narodowej narracji związanej z walką o niepodległość. Te dwie perspektywy trudno pogodzić, zwłaszcza w czasie wojny.
Relacje Polski i Ukrainy. Kto zyskuje na wzajemnych napięciach?
Prof. Zakrzewski zwraca jednak uwagę, że konflikt historyczny nie toczy się w próżni. Obok Polski i Ukrainy jest jeszcze trzeci uczestnik tej gry.
Mamy tego trzeciego obserwującego z boku, dla którego wzmocnienie wzajemnych niechęci jest absolutnie w interesie
– podkreśla.
Tym obserwatorem jest Rosja. Kreml od lat wykorzystuje historyczne spory do osłabiania współpracy państw regionu. Każdy kryzys, który pogłębia wzajemną nieufność Polaków i Ukraińców, wzmacnia rosyjskie interesy strategiczne.
To właśnie dlatego profesor uważa, że największym zagrożeniem dla relacji obu państw nie jest sama pamięć historyczna, lecz polityczne i emocjonalne wykorzystywanie historii. Zwłaszcza gdy staje się ona narzędziem walki o poparcie wyborców.
Wołyń i polityka historyczna. Dlaczego emocje są dziś tak silne?
Jedna i druga strona zaczyna kwestie historyczne rozgrywać na swoim wewnętrznym polu, nie zauważając tego, że to rezonuje na zewnątrz i przynosi szkodę generalnie jednemu i drugiemu podmiotowi
– mówi ekspert.
Historia jest ważna i nie można jej przemilczać. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczyna dominować nad współczesnymi wyzwaniami. Coraz częściej staje się elementem politycznej mobilizacji, a emocje związane z przeszłością przekładają się na ocenę bieżących wydarzeń.
Dodatkowo napięcia podsycają media społecznościowe, w których dyskusje o relacjach polsko-ukraińskich szybko wymykają się merytorycznej debacie i zamieniają w wymianę oskarżeń. To z kolei sprzyja wzrostowi nieufności i utrwalaniu stereotypów po obu stronach granicy.
Najpierw polityka, potem pojednanie historyczne
Według prof. Zakrzewskiego doświadczenia innych państw pokazują, że trwałe pojednanie historyczne zwykle poprzedza porozumienie polityczne, a nie odwrotnie. Przykładem są powojenne relacje francusko-niemieckie, które zaczęły się odbudowywać dzięki wspólnym interesom politycznym i bezpieczeństwu.
Historyk przypomina, że także w innych przypadkach najpierw tworzono przestrzeń do współpracy, a dopiero później rozpoczynano proces wspólnego przepracowywania trudnej przeszłości. Bez woli współdziałania nawet najbardziej szczere gesty pojednania często okazują się niewystarczające.
Co dziś łączy Polskę i Ukrainę bardziej niż historia?
Podobnie powinno być dziś w przypadku Polski i Ukrainy. Zwłaszcza że oba kraje stoją przed wspólnymi wyzwaniami: wojną za wschodnią granicą, bezpieczeństwem regionu, odbudową Ukrainy i integracją milionów obywateli Ukrainy mieszkających w Polsce.
Jeśli chodzi o obecną sytuację i politykę bezpieczeństwa jednego i drugiego kraju, więcej nas łączy niż dzieli. I to powinno być dla nas priorytetem
– przekonuje prof. Zakrzewski.
W ocenie eksperta współpraca gospodarcza, bezpieczeństwo regionu i przyszła odbudowa Ukrainy są obszarami, które mogą stać się fundamentem dalszego zbliżenia. Warunkiem jest jednak prowadzenie dialogu i unikanie działań, które pogłębiają wzajemne urazy.
Przyszłość relacji Polski i Ukrainy zależy od dialogu
To właśnie tutaj kryje się odpowiedź na pytanie zawarte w tytule. Relacjom Polski i Ukrainy najbardziej zagraża dziś nie historia sama w sobie, ale podporządkowanie polityki emocjom historycznym. Przeszłości nie da się zmienić, ale można o niej rozmawiać. Znacznie trudniej odbudować zaufanie, jeśli bieżące interesy i wspólne bezpieczeństwo zostaną przesłonięte przez narastający konflikt pamięci.
Przyszłość relacji polsko-ukraińskich będzie zależeć nie tylko od tego, jak oba narody ocenią swoją historię, ale przede wszystkim od tego, czy potrafią wspólnie spojrzeć w przyszłość. W czasach wojny i rosnących zagrożeń geopolitycznych to właśnie dialog, a nie spór, może okazać się najważniejszym narzędziem budowania trwałego partnerstwa.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
22:33
Tak Biała Gwiazda przywitała się z Ekstraklasą!
-
20:13
Studenci AGH wygrali Krakow Solar Boat Challenge 2026. Gratulacje!
-
20:06
Bruk-Bet już marzy o powrocie do Ekstraklasy. Na początek zwycięstwo
-
19:25
Kapitalne zwycięstwo Białej Gwiazdy po powrocie do Ekstraklasy!
-
18:04
82. rocznica akcji III Most. Muzeum Lotnictwa Polskiego wesprze wystawę w Zabawie
-
17:54
NADMORSKIE PERŁY LITWY WAKACJE NAD BAŁTYKIEM cz. 3
-
17:02
Ujanowice. XVII Galicyjski Konkurs Powożenia Zaprzęgami Konnymi
-
16:59
Bardzo stary Gródek. 690. urodziny małej miejscowości z piękną historią
-
16:23
Jak to ongiś bywało… Tak Gródek nad Dunajcem świętował 690. urodziny
-
16:18
Koniec utrudnień po wypadku na A4 przed węzłem Brzesko
-
15:31
Miesiąc utrudnień na ul. Łokietka. Zmienią się trasy autobusów
-
14:11
Czarownice, motyle i sól, która zbudowała Polskę. Zachwycająca Bochnia
-
14:05
Tłumy na Zakrzówku. Chętni czekali w kolejce nawet kilka godzin
-
13:18
Poważny wypadek w Budzowie. Cztery osoby pod opieką ratowników
-
12:49
Miłość wybrzmiała pod Wieżą. Tłumy na wyjątkowym koncercie w Krynicy
-
12:22
Koncert pod Wieżą w Krynicy-Zdrój
-
12:04
Dwa wypadki z udziałem motocyklistów w Małopolsce. Lądował śmigłowiec LPR
-
11:23
W Zakopanem uspokajają: wodę z kranu można pić bez obaw
-
15:05
Nieleczone może prowadzić do przedwczesnej śmierci
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 6. - Matka i dziecko. Jak Kraków uczył się nowoczesnej opieki