Polska i Ukraina utknęły w sporze historycznym dotyczącym zbrodni wołyńskiej, a jego dalsza eskalacja nie leży w interesie żadnej ze stron – ocenił w Radiu Kraków poseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki.
Komentując pojawiające się postulaty odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, Terlecki stwierdził, że taki krok nie przyniósłby korzyści ani Warszawie, ani Kijowowi. Jego zdaniem pogłębianie historycznego konfliktu nie rozwiąże problemów narosłych wokół pamięci o Wołyniu.
Polityk zwrócił uwagę, że zgoda Ukrainy na ekshumacje ofiar ujawnia skalę i charakter zbrodni popełnionych na Polakach. Według niego właśnie dlatego temat ten wywołuje na Ukrainie tak silne emocje. Dodał jednak, że Polska nie może zrezygnować z zabiegania o godne upamiętnienie ofiar i pełne wyjaśnienie okoliczności ich śmierci.
W ocenie Terleckiego prowadzi to do sytuacji, w której obie strony pozostają przy swoich stanowiskach, a znalezienie kompromisu staje się coraz trudniejsze.
Były szef krakowskiego IPN odniósł się również do kwestii stosunku Ukrainy do Stepana Bandery i UPA. Jego zdaniem Kijów będzie musiał brać pod uwagę wrażliwość polskiej opinii publicznej w tej sprawie, szczególnie w kontekście integracji europejskiej.
– Jesteśmy w takim klinczu i trudno powiedzieć, jak on się ostatecznie rozwiąże – podsumował poseł PiS.