Jak przekonuje Tomasz Ściborowski, diagnosta z Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów w Nowej Hucie, warto to zrobić jak najszybciej. Tym bardziej, że takie badanie trwa zaledwie kilka minut. "To kwestia podejścia z odpowiednim narzędziem, przekręcenia kilku obrotów w jedną lub drugą stronę. To zwykle wystarcza. Istotne jest to, żeby światła były czyste. Nie każdy zwraca na to uwagę. W starszych modelach klosze lamp mogą też być zmatowione. To powoduje, że my nie widzimy zbyt wiele przed sobą, a inni użytkownicy są przez nas oślepiani" - mówi.
Według danych policji, w ubiegłym roku, w okresie od października do grudnia, na małopolskich drogach zginęło blisko 40 pieszych.