Śnieżyca dała się we znaki szczególnie kierowcom na Sądecczyźnie. W związku z dużym natężeniem ruchu w godzinach porannych, na tamtejszych drogach były utrudnienia. Szczególnie trudno jeździło się na drogach lokalnych w terenach górzystych.
Na górskim odcinku Zakopianki samochody ciężarowe miały problemy z pokonaniem podjazdów. Na głównej drodze pod Tatry leży błoto pośniegowe lub rozjeżdżony śnieg.
Zatory tworzą się także na drodze krajowej nr 49 na odcinku Białka Tatrzańska – Bukowina – Jurgów.
Problemy są również na krajowej siódemce na odcinku Rabka – przejście graniczne w Chyżnem, gdzie tiry nie zatrzymują się na podjazdach.
Sznur aut bardzo powoli porusza się np. na drodze wojewódzkiej 958 na odcinku Chochołów – Zakopane.
Bardzo trudne warunki panują także na lokalnych drogach pod Tatrami, jezdnie są bardzo śliskie.
Przed południem intensywne opady śniegu ustały, ale warunki drogowe są nadal trudne. Do godzin południowych nowosądecka policja odnotowała osiem kolizji.
Drogi krajowe oraz wojewódzkie są czarne.
W związku z trudnymi warunkami drogowymi, spowodowanymi intensywnymi opadami śniegu i marznącego deszczu, policjanci apelują do kierowców o wzmożoną czujność i ostrożną jazdę, natomiast do pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię oraz noszenie elementów odblaskowych.
„Zimowa pogoda nie jest sprzymierzeńcem kierowców. Opady śniegu czy marznącego deszczu, powodują, że widoczność jest ograniczona, a jezdnia mokra i śliska. Każdy kierowca powinien zatem zdawać sobie sprawę, że w takich warunkach bardzo łatwo stracić panowanie nad pojazdem, a droga hamowania jest znacznie dłuższa niż zazwyczaj” – zwróciła uwagę rzeczniczka sądeckiej policji kom. Justyna Basiaga.
Policja apeluje o odpowiednie zaplanowanie podróży w przypadku intensywnych opadów śniegu. Bardzo ważne jest stosowanie dobrej jakości zimowych opon. Szczególną ostrożność kierowcy powinni zachować w rejonach przejść dla pieszych.
„W takich warunkach każdy kierowca powinien być wyczulony na pieszych, szczególnie tych, którzy poza obszarem zabudowanym idą poboczem i na śliskiej powierzchni mogą się zwyczajnie poślizgnąć, powodując zagrożenie dla siebie i nadjeżdżającego kierowcy, jak również tych, którzy bez elementu odblaskowego, w ciemnej odzieży, są dla kierowcy niemal niewidoczni” – przekazała rzeczniczka.
Według prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej opady śniegu będą nam towarzyszyć przez kilka dni, a nasilą się w nocy z piątku na sobotę
"Dziś najwięcej opadów śniegu prognozowane jest w obszarach podgórskich i tutaj pokrywa śnieżna może przyrosnąć nawet około 15 cm. W nocy z piątki na sobotę przemieszczanie się strefy frontowej i nasuwanie się niżu spowoduje, że te opady śniegu, będą opadami intensywnymi" - mówi Jakub Gawron, synoptyk IMGW.
Może się więc powtórzyć drogowy scenariusz z dzisiejszego poranka. Kierowcy zmagali się z trudnymi warunkami, m.in. na Podhalu i Sądecczyźnie. Ciężarówki miały problem z pokonywaniem stromych podjazdów, dochodziło do stłuczek i tworzyły się korki. Część kierowców nie była przygotowana na atak zimy, mówi Paweł Klimek z tarnowskiej policji i przypomina o zimowych oponach czy nakładaniu łańcuchów.
Stacjom narciarskim humory zwarzyły wczorajsze intensywne opady deszczu, ale dziś warunki są już bardzo dobre, a mają być jeszcze lepsze.
"Będziemy mieć te -4, -5 stopni. Zaczniemy śnieżyć, więc wtedy Krynica będzie gotowa na to, żeby nadrobić i polepszyć warunki narciarskie na stokach" - mówi Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej.
Chociaż po weekendzie temperatura w ciągu dnia ma być znowu lekko na plusie i na nizinach pokrywa śnieżna szybko stopnieje, to w górach ma być chłodniej i śnieg na stokach pozostanie na dłużej.