Mielec i Tarnów wskazane jako potencjalne cele ataków. Rosjanie opublikowali listę europejskich firm pomagających Ukrainie w wojnie. Na liście znalazły się między innymi dwa polskie miasta, w których ukraińska firma ma produkować drony. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew wskazał te lokalizacje jako strategiczne zaplecze Ukrainy i grozi, że mogą stać się one celem.
Do sprawy odniósł się prezydent Tarnowa, który podkreśla, że choć sytuację należy traktować poważnie, nie ma powodów do paniki. Jak zaznacza, tego typu komunikaty są często elementem działań propagandowych, mających wywołać niepokój i destabilizację nastrojów społecznych. Jakub Kwaśny w swoim stanowisku podkreśla, że bezpieczeństwo mieszkańców pozostaje absolutnym priorytetem władz - zarówno na poziomie lokalnym, jak i państwowym.
To jest element wojny również w sieci, prowadzonej regularnie. Wystarczy zauważyć, jak w internecie w różnych komentarzach pojawiają się fejkowe konta, które mają wzmacniać tę czy inną określoną narrację. I my musimy po prostu być przygotowani, potrafić odróżnić realne zagrożenia od tych, które mają tylko wzbudzać ten niepokój. Ja tutaj zalecam daleko idący spokój
- powiedział Radiu Kraków prezydent Tarnowa.
Zwraca uwagę, że miasto jest objęte działaniami wzmacniającymi bezpieczeństwo, w tym planami utworzenia jednostki zawodowych żołnierzy oraz inwestycjami w infrastrukturę ochronną i rozwój Zakładów Mechanicznych, m.in. w obszarze systemów antydronowych.
Jednocześnie zaznacza, że podobne wypowiedzi ze strony rosyjskich polityków należy analizować w kontekście wojny informacyjnej. Potwierdzają to także przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, którzy wskazują, że tego typu komunikaty mają charakter propagandowy i są próbą wywierania presji na państwa wspierające Ukrainę.
Prezydent Tarnowa apeluje do mieszkańców o zachowanie spokoju i rozsądku w odbiorze informacji. Podkreśla, że powielanie niesprawdzonych treści może nieświadomie wspierać działania dezinformacyjne.
Jednocześnie przypomina o konieczności czujności - w przypadku zauważenia podejrzanych sytuacji, takich jak fotografowanie obiektów infrastruktury krytycznej, należy informować odpowiednie służby.
Co z jednostką wojskową w Tarnowie?
Jak poinformował prezydent miasta, trwają już działania przygotowawcze, a kluczowym krokiem będzie praca komisji lokalizacyjnej.
Samorząd wskazał już tereny, które mogłyby zostać przejęte na potrzeby wojska. - Czekamy na komisję lokalizacyjną. Te działania są już prowadzone - zaznaczył prezydent.
Jak dodał, niedawno rozmawiał z jednym z generałów odpowiedzialnych za inwestycje, co potwierdza, że proces jest w toku. Jeśli decyzja będzie pozytywna, kolejnym etapem będzie projektowanie i formalne przejęcie gruntów.
Realizacja inwestycji to perspektywa kilku lat. Władze miasta liczą, że w przyszłości uda się doprowadzić do otwarcia jednostki wojskowej w Tarnowie.
Jak podkreśla prezydent, to ważny element wzmacniania bezpieczeństwa, choć - jak zaznacza - najlepiej byłoby, gdyby taka infrastruktura nigdy nie musiała być wykorzystywana.