"Przekazuję wyrazy bliskości i solidarności, jakie płyną od Kościoła w Polsce, który zawsze pozostaje wierny Ojcu Świętemu" – napisał kard. Stanisław Dziwisz do papieża w liście opublikowanym w czwartek przez krakowską kurię.
Kardynał przekazał, że z głębokim żalem dowiedział się z doniesień prasowych, „jak w sposób zdumiewający i niedopuszczalny Prezydent Stanów Zjednoczonych pozwolił sobie zaatakować Waszą Osobę oraz Waszą posługę Piotrową, raniąc moralnie nie tylko Waszą Świątobliwość, lecz także wszystkich katolików wiernych Następcy św. Piotra”.
Dziwisz zapewnił Leona XIV o wierności, oddaniu i posłuszeństwie we wspieraniu wszystkich wysiłków, jakie papież podejmuje na rzecz pokoju na świecie i głoszenia orędzia Chrystusa.
Były metropolita krakowski poinformował papieża także, że Kościół w Polsce towarzyszy mu modlitwą w czasie trwającej podróży apostolskiej do Afryki.
Powierzając Janowi Pawłowi II intencje Leona XIV, Dziwisz przypomniał, że papież Polak „wielokrotnie upominał przywódców narodów, by byli budowniczymi pokoju oraz przypominał tym, którzy pokój naruszają, że wkrótce będą musieli zdać z tego sprawę przed Bogiem".
Słowa wsparcia do Leona XIV po wypowiedziach Trumpa skierowali również m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusza Wojda.
Prezydent USA w niedzielę skrytykował papieża na platformie społecznościowej Truth Social oraz w późniejszej rozmowie z dziennikarzami w bazie wojskowej Andrews pod Waszyngtonem. Napisał, że Leon XIV jest „słaby w kwestii przestępczości i innych rzeczy” oraz „fatalny w polityce zagranicznej”. Trump opublikował też grafikę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, na której widoczny jest on sam, ubrany w szaty Jezusa. Obrazek w poniedziałek został usunięty z prezydenckiego konta.
Leon XIV powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że będzie kontynuował apele o pokój i wypowiadał się przeciwko wojnie. Oznajmił też, że nie boi się administracji USA i nie zamierza wchodzić z Trumpem w dyskusję.