Grupa Azoty Tarnów, fot. Paweł Topolski
Pracownicy domagaj się przede wszystkim podniesienia płac i dodatku stażowego oraz przywrócenia świadczeń socjalnych.
Niespełnienie żądań spowodowało, że weszliśmy w spór zbiorowy. Spór zbiorowy oznacza to, że wchodzimy w fazę rokowań, czyli, spotkamy się z pracodawcą, omówimy wszystkie te żądania. Patrząc na to, co się dzieje, myślę, że może dojść do strajku, bo u zarządzających Grupą Azoty nie widać żadnej refleksji
- przyznał w rozmowie z reporterką Radia Kraków Artur Jasiński przewodniczący NSZZ Solidarność w Grupie Azoty.
Władze Grupy Azoty tłumaczą, w przesłanych do redakcji Radia Kraków wyjaśnieniach, że rozumieją oczekiwania pracowników i doceniają ich zaangażowanie i są otwarte na dalsze rozmowy. Podkreślają jednak, że spółka nadal mierzy się z wielomiliardowym zadłużeniem i prowadzi z bankami rozmowy dotyczące jej dalszego funkcjonowania.
Przypominamy także, że porozumienie o czasowym zawieszeniu części zapisów zakładowego układu zbiorowego pracy zostało wspólnie uzgodnione ze stroną społeczną i obowiązuje do końca bieżącego roku
- powiedział Radiu Kraków Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty.
Spotkanie przedstawicieli związków zawodowych z przedstawicielami Zarządu Grupy Azoty wyznaczone zostało na 28 lipca.