Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

To będzie kluczowe pół roku dla przyszłości Grupy Azoty. Frustracja wśród pracowników coraz większa

„Przetrwamy” – przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski. Chemiczny gigant powoli poprawia wyniki finansowe, choć wciąż zmaga się z zadłużeniem przekraczającym 10 miliardów złotych. Spółka liczy na jego zmniejszenie m.in. dzięki sprzedaży projektu Polimery Police oraz planowanemu dokapitalizowaniu przez Skarb Państwa.

To będzie kluczowe pół roku dla przyszłości Grupy Azoty. Frustracja wśród pracowników coraz większa
Prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski, fot. Paweł Topolski

Posłuchaj rozmowy Bartka Maziarz z prezesem Grupy Azoty Andrzej Skolmowskim

Pokazaliśmy dodatnie wyniki operacyjne. To jest istotne. Można by odnieść wrażenie, że epatujemy tym, ale bardzo się z tego cieszymy. To znacząca poprawa w porównaniu z rokiem ubiegłym. Sprzedaliśmy o 10 procent więcej nawozów azotowych, a nawozów wieloskładnikowych o 7 procent więcej. Utrzymaliśmy niemal ten sam poziom produkcji, bo spadek – około 6-procentowy – dotyczy sektora, który przeżywa najgłębszy kryzys od dziesiątków lat, czyli tworzyw. Co istotne, jesteśmy obdarzeni zaufaniem naszych partnerów i dostawców

– podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków prezes Grupy Azoty Andrzej Skolmowski.

Grupa Azoty zaoszczędzi ponad 30 milionów na pracownikach

Bartłomiej Maziarz

Powolnego wychodzenia z głębokiego kryzysu nie odczuwają jednak – przynajmniej na razie – pracownicy tarnowskich Azotów. Jak przekonują, pracują najwięcej spośród wszystkich zakładów Grupy Azoty, a jednocześnie zarabiają najmniej i od trzech lat nie otrzymali podwyżek. Na produkcji część osób otrzymuje wynagrodzenie na poziomie najniższej krajowej, dlatego – jak mówią – kto może, odchodzi z pracy, m.in. przechodząc na emeryturę.

Pojawiają się także głosy sfrustrowanych pracowników, którzy twierdzą, że do pracy przyjmowane są osoby „z łapanki”, których szkolenie jest długotrwałe i kosztowne, a nierzadko zarabiają one więcej niż doświadczeni pracownicy.

Andrzej Skolmowski zaprzecza, by dochodziło do zatrudniania osób „z łapanki”. Przyznaje jednak w rozmowie z Radiem Kraków, że zdarzają się sytuacje, w których nowy pracownik zarabia nieco więcej niż doświadczony aparatowy, który go szkoli. Jak wyjaśnia, wynika to z faktu, że za pracowników do 26. roku życia spółka odprowadza niższe składki, co przekłada się na wyższe wynagrodzenie „na rękę”.

Skolmowski zapewnia, że kwestia płac będzie analizowana w kontekście przyszłorocznego funkcjonowania spółki i procesu restrukturyzacji, ale obecnie nie składa żadnych deklaracji.

Nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości. Rozmawiamy z pracownikami. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudna, wymagająca i odpowiedzialna jest praca w przemyśle chemicznym. Docelowo powinna być ona atrakcyjniejsza niż lokalne miejsca pracy, które otaczają chemię. Ale wychodzenie z sytuacji, w której się znaleźliśmy, nie jest rzeczą łatwą. Rozmawiamy z ludźmi i nie chowamy się przed tym

– podkreśla prezes Grupy Azoty.

Prezes Azotów: zdajemy sobie sprawę z niskich pensji, ale musimy razem walczyć o przetrwanie

Bartłomiej Maziarz

Związkowcy z tarnowskich Azotów, a także z pozostałych zakładów Grupy Azoty, zgodzili się – dla ratowania spółki – na zawieszenie obowiązywania części zakładowego układu zbiorowego. Do końca 2026 roku pracownicy nie będą otrzymywać m.in. części nagród.

W zakładach w Tarnowie pracuje blisko 2 tysiące osób. W całej Grupie Azoty – w tym w zakładach w Puławach, Policach i Kędzierzynie-Koźlu – zatrudnionych jest łącznie kilkanaście tysięcy pracowników.

Komentarze

Powiązane

  • Azoty chcą sprzedać Polimery w Policach Orlenowi. "Nie stać nas na taką fabrykę"

    Bartłomiej Maziarz

  • Azoty toną w długach, Orlen może przejąć ich największy projekt. Czy to realne?

    Patryk Kubiak

  • Azoty pozbędą się kuli u nogi? Jest propozycja Orlenu

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów